Missy


Życie małej Missy to jedno wielkie pasmo pecha.Najpierw, jako mała koteczka, znalazła się na działkach. Już wtedy nasza wolontariuszka interesowała się nią i prosiła karmicielkę o złapanie jej i przekazanie nam. Niestety bez odzewu.Kotka była tam dokarmiana, a my nie mieliśmy do niej dostępu :(Kilka dni temu okazało się, że ta młodziutka koteczka zaszła w ciążę. W pewnym momencie zaczęła krwawić. Najprawdopodobniej jej organizm był po prostu zbyt niedojrzały, by poradzić sobie z tak ogromnym obciążeniem.Trafiła na zabieg sterylizacji aborcyjnej, a po tygodniu została odebrana z lecznicy.Jak relacjonowała karmicielka, już wtedy Missy była bardzo osłabiona i nie chciała jeść. Badania wykonane przez lekarza wykazały silną leukopenię, głęboką anemię, a najgorsza wiadomość dopiero miała nadejść – test płytkowy w kierunku panleukopenii dał wynik dodatni…

Zdecydowaliśmy się podzielić z nią surowicą odpornościową zabezpieczoną dla naszych podopiecznych. Gdy jednak dowiedzieliśmy się, że ta maleńka, ciężko chora koteczka miałaby wrócić na działki, nie mogliśmy na to pozwolić. Poprosiliśmy karmicielkę, by zostawiła ją pod naszą opieką.Od dwóch dni walczymy o jej życie.Pojawiło się zażółcenie błon śluzowych oraz bardzo ciemny mocz, co może wskazywać na rozwijającą się żółtaczkę. Stan Missy jest poważny i wymaga natychmiastowej, specjalistycznej opieki.Musimy jak najszybciej przewieźć ją do szpitala zakaźnego, gdzie otrzyma pomoc, której tak bardzo potrzebuje.

Wykonane zostały ponowne badania, które wyszły naprawdę źle 🙁 To nie jest tylko panleukopenia – tu jest coraz silniejsza anemia i żółtaczka. W badaniu USG, stwierdzono też silny stan zapalny jelit.Kotka wymaga pilnie szerszej diagnostyki! Padło podejrzenie FIP, ale z pewnością będziemy mogli to stwierdzić po wykonaniu szeregu dodatkowych badań. Przyjęliśmy ją dlatego, że jej działkowa opiekunka nie była w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki – nie miała ani odpowiedniego schronienia ani środków na leczenie tak poważnego stanu…