+48 512 303 993 | +48 502 344 095 info@kociawyspa.org | kociawyspa@gmail.com

Do adopcji


Twójkotek


Twójkotek

Cynka


Wiek: ok. 5 lat

Cynka to dorosła kotka, która potrafi oczarować każdego w pięć sekund. Jest niesamowicie miłą i słodką kotką, która najchętniej całe dni spędziłaby na głaskaniu i przytulaniu.

Chochlik


Chochlik trafił do nas „na chwilę”. Jego Pani znalazła się na życiowym zakręcie i jak nas poinformowała, straciła dach nad głową. Powiedziała, że gdziekolwiek się uda, nie może zabrać ze sobą swojego ukochanego kocurka, ale zgłosi się po niego w ciągu kilku tygodni.
Kotek był rzekomo wykastrowany i wymagał jedynie szczepień.
Znaleźliśmy mu dom tymczasowy i dla bezpieczeństwa zaszczepiliśmy.
Po kilku tygodniach, kiedy Chochlik przyzwyczaił się do nowego miejsca, musiał je opuścić.
Jego dotychczasowa opiekunka przestała odbierać od nas telefony i w jakikolwiek sposób interesować się kotkiem, więc musieliśmy zabrać go do siebie.
Jak się okazało, Chochlik nie był wykastrowany i w związku z tym, od tygodnia przebywa w izolatce.
Przeszedł zabieg kastracji i jest już gotowy do adopcji.
Kocurek jest zdezorientowany, nieszczęśliwy i bardzo tęskni za człowiekiem. Nie rozumie dlaczego wciąż zmienia miejsce, dlaczego jest zamykany i co to za dziwne futrzaste stworzenia zaglądają mu do pokoju (wcześniej był jedynakiem… nie zna kotów).
Szukamy dla niego nowego, kochającego domu, który nigdy go nie porzuci.

Dante


Swojego domu wypatruje kocurek Dante. Zgarnięty z ulicy w kilkunastostopniowy mróz. Kotek niezwykle przyjazny, spokojny i kompletnie nieodnajdujący się w warunkach fundacyjnych. Nadaje się jako jedynak, również do domu wychodzącego – jednak wyłącznie z dala od ulic.
Zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany.

Tara


Wiek: ok. 1 rok

Nasza Tara, która jakiś czas temu przybłąkała się do jednego z gospodarstw na wsi, jest już po zakończonym leczeniu.
Po zapaleniu płuc pozostał jej jeszcze kaszel, ale z każdym dniem jest coraz lepiej.
Kotka, jak żadna inna potrafi pokazać wdzięczność za uratowanie życia. Jest grzeczna, spokojna i mruczy kiedy tylko się na nią spojrzy. Ma też spory apetyt i na jej grzbiecie nie czuć już wystającego kręgosłupa.
Dom tymczasowy okazał się dla niej zbawieniem. Może tam dochodzić do zdrowia bez stresu i zagrożeń w postaci wirusów i infekcji, a patrzenie na to jak wraca do zdrowia i odzyskuje radość życia jest największą satysfakcją.

Karmelek


Karmelek to młody kocur zaatakowany przez psa. Świadkiem zdarzenia była pani, która była na spacerze z dzieckiem i bez chwili zawahania zaczęła odpędzać psa od kota. Pies wypuścił z pyska kota, a ten biedny uciekł na drzewo. Pani zdjęła kota z drzewa i przyniosła go do najbliższego gabinetu weterynaryjnego.
Kot był w ciężkim stanie- z ogromną raną na brzuchu i rozszarpaną przednią łapą. Nikt się do niego nie przyznał, więc weterynarz zdecydował, że jeśli nie znajdzie się w przeciągu 4 dni właściciel, który zapłaci za leczenie, to kot zostanie uśpiony. Gdy się o tym dowiedzieliśmy, nasza reakcja mogła być tylko jedna- zabraliśmy kota.
Kocurek trafił do innej lecznicy, gdzie został dokładnie zbadany i wreszcie otrzymał pomoc. Niestety łapy nie udało się uratować i została amputowana. Rana na brzuchu była bardzo głęboka, zainfekowana, z martwicą, wymagała chirurgicznego opracowania.
Karmelek przeszedł dwie operacje i obecnie jest już pod naszą opieką w domu tymczasowym, gdzie nauczył się chodzenia na trzech łapach 🙂 Okazał się być niesamowitym przytulakiem, który mimo tego co przeszedł, jest pogodnym i wesołym kotem.
Dwukrotnie oszukał przeznaczenie.

Luigi i Mario


Florka


Florka jest dzikim kotkiem. Żyła na działkach wraz ze swoimi (chyba) synami, gdzie byli dokarmiani. Jednak zimne noce i brak możliwości dojazdu zadecydowały o zabraniu kotków do fundacji. Florka wciąż się boi ludzi, ale gdy raz zostanie pogłaskana, domaga się więcej pieszczot. Po prostu jest kochana.

Roma


Roma jest kotką, która.. nie mruczy. Wychowała się w domu z innymi kotami, mimo to woli samotne życie. Nie lubi być w centrum uwagi, wręcz chowa się po kątach. Jest bardzo płochliwa. Głaskana nie wydaje żadnych dźwięków, choć miewa odruchy ugniatania.

Szukamy dla niej spokojnego domu, cierpliwego, gdzie opiekun zaakceptuje jej potrzeby.