KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Do adopcji


Yumi


Yuko


Iksik


Kolin


Missy - obecnie na leczeniu


Życie małej Missy to jedno wielkie pasmo pecha.Najpierw, jako mała koteczka, znalazła się na działkach. Już wtedy nasza wolontariuszka interesowała się nią i prosiła karmicielkę o złapanie jej i przekazanie nam. Niestety bez odzewu.Kotka była tam dokarmiana, a my nie mieliśmy do niej dostępu :(Kilka dni temu okazało się, że ta młodziutka koteczka zaszła w ciążę. W pewnym momencie zaczęła krwawić. Najprawdopodobniej jej organizm był po prostu zbyt niedojrzały, by poradzić sobie z tak ogromnym obciążeniem.Trafiła na zabieg sterylizacji aborcyjnej, a po tygodniu została odebrana z lecznicy.Jak relacjonowała karmicielka, już wtedy Missy była bardzo osłabiona i nie chciała jeść. Badania wykonane przez lekarza wykazały silną leukopenię, głęboką anemię, a najgorsza wiadomość dopiero miała nadejść – test płytkowy w kierunku panleukopenii dał wynik dodatni…

Zdecydowaliśmy się podzielić z nią surowicą odpornościową zabezpieczoną dla naszych podopiecznych. Gdy jednak dowiedzieliśmy się, że ta maleńka, ciężko chora koteczka miałaby wrócić na działki, nie mogliśmy na to pozwolić. Poprosiliśmy karmicielkę, by zostawiła ją pod naszą opieką.Od dwóch dni walczymy o jej życie.Pojawiło się zażółcenie błon śluzowych oraz bardzo ciemny mocz, co może wskazywać na rozwijającą się żółtaczkę. Stan Missy jest poważny i wymaga natychmiastowej, specjalistycznej opieki.Musimy jak najszybciej przewieźć ją do szpitala zakaźnego, gdzie otrzyma pomoc, której tak bardzo potrzebuje.

Wykonane zostały ponowne badania, które wyszły naprawdę źle 🙁 To nie jest tylko panleukopenia – tu jest coraz silniejsza anemia i żółtaczka. W badaniu USG, stwierdzono też silny stan zapalny jelit.Kotka wymaga pilnie szerszej diagnostyki! Padło podejrzenie FIP, ale z pewnością będziemy mogli to stwierdzić po wykonaniu szeregu dodatkowych badań. Przyjęliśmy ją dlatego, że jej działkowa opiekunka nie była w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki – nie miała ani odpowiedniego schronienia ani środków na leczenie tak poważnego stanu…

Gucio - obecnie na leczeniu


Gucio jest nadal w szpitaliku…Jego łapka bardzo powolutku się goi, choć to dopiero początek jego walki o zdrowie.Były już pierwsze oznaki martwicy, dlatego sam fakt że łapka nie została jeszcze amputowana, jest dużym sukcesemNadal zbieramy środki na operację, która pozwoli mu wrócić do sprawnościKocurek ma zwichnięty nadgarstek, a skomplikowany zabieg, musi być wykonany w Rzeszowie u najlepszego specjalisty.

Gucio, który trafił do nas ciężko ranny, po wielu tygodniach w szpitaliku i kilku operacjach, w dwóch różnych lecznicach, wrócił do nasCzeka go jeszcze rehabilitacja i drugie szczepienie. Kotek powoli uczy się żyć aktywnie, skakać i bawić… To dla niego duża nowość po wielu tygodniachcierpienia i bezruchu w szpitalnym boksie.Głównie jednak, ten młody kawaler odpoczywa izajada ze smakiem wszystko co dostanie.

Bueno - obecnie na leczeniu


Bueno to młody kotek, który od roku błąkał się po ulicach miasta. W pewnym momencie, został dostrzeżony przez nasze wolontariuszki, które zaczęły go dokarmiać i interesować się jego stanem zdrowia.Kiedy dostały od nas zielone światło, zabrały go z ulicy.Niestety, już na pierwszych filmikach, zauważyliśmy rzecz wyjątkowo niepokojącą – duszność!U kota taki objaw jest zawsze złym znakiem i stanem zagrożenia życia.Kiedy tylko była możliwość, zorganizowaliśmy transport do szpitalika, gdzie padła straszna diagnoza – przepuklina przepony. W takiej sytuacji, narządy wewnętrzne uciskają na płuca, uniemożliwiając Bueno swobodne oddychanie :(Nawet nie chcemy wyobrażać sobie, co czuje kotek, który musi walczyć o każdy oddech…nie może nawet zasnąć spokojnie, tylko ciężko pracuje, aby się nie udusić :(Operacja takiego urazu jest zawsze ryzykowna, z możliwością najgorszego możliwego zakończenia – ale też konieczna.

Od wolno żyjącego kota, który każdego dnia walczył o kolejny oddech (przepuklina przepony), przez niezwykle trudną operację, zatrzymanie akcji serca i chwile pełne strachu, aż po promyk nadziei, który rozświetlił jego drogę… Dziś Bueno jest naszym podopiecznym i prawdziwym oczkiem w głowie. Patrząc na niego trudno uwierzyć, przez ile przeszedł. Jest naprawdę imponujących rozmiarów – czasem żartujemy, że należy do zupełnie innego gatunku!Przed nim jeszcze zabieg kastracji, którego nie udało się wykonać podczas poprzedniej operacji. Na razie większość czasu musi spędzać w kenelu, ponieważ pod naszą opieką wciąż są inne kotki oczekujące na swoje zabiegi. Mimo to, Bueno każdego dnia pokazuje, jak wielką ma wolę życia. Powoli zaczynamy też rozglądać się za tym jedynym, wymarzonym domem, w którym będzie mógł

Lola


Rita


Mango - obecnie na leczeniu


Ten kocurek trafił wczoraj do współpracującej z nami lecznicy. Jego opiekun jest, delikatnie mówiąc – nadużywający alkoholu, a kotek nie ma nawet imienia.Nazwaliśmy go Mango, bo przecież nie może zostać bezimienny, kiedy wołamy o pomoc dla niego.Niestety, u tego ufnego i przestraszonego kotka, zdiagnozowano zaawansowany FIP. Oznacza to, że ma kilka dni życia…kilka dni, żeby go uratować 🙁 Już teraz jest bardzo słaby, jego brzuszek wypełniony jest płynem FIPowym, a dodatkowo wystąpiła duszność.Jedyną szansą dla niego. jest drogie i długotrwałe leczenie, którego opiekun się nie podejmie z wiadomych przyczyn.Jedyną szansą dla niego jest ta zbiórka.W chwili obecnej leczymy dwa nasze koty na tą samą chorobę, co wymusi konieczność zamówienia drogich leków. Mamy ich na tą chwilę bardzo mało i nie stać nas na kolejny zakup :(Jeśli kocurek wróci do właściciela, to będą ostatnie dni jego życia, wypełnione cierpieniem, strachem i powolnym odchodzeniem z tego świata 🙁