KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Zbiórki


Zbieramy pieniądze na różne potrzeby naszych i wolno-żyjących kotków m.in. na karmy, leki, sterylizacje, zabiegi i leczenie. Przyłącz się do zbiórki, a pomożesz nam osiągnąć ich cele. Wystarczy wypełnić formularz i wybrać bank do przelewu. Kociaki będą Ci wdzięczne 🙂

shori

Kotka wygląda na kociątko co spowodowane jest niedożywieniem i prawdopodobnie chorobą... Badania krwi są nienajlepsze i co jest najbardziej niepokojące, z każdym dniem ma coraz głębszą anemię.

Winki

Trafił do nas mały kociak oplątany drutem, który to spowodował gnijącą ranę wokół jego brzuszka. Maluszek jest skrajnie wychudzony... Sama skóra i kości. Nie może jeść i nie może się wypróżniać.

Pomóżcie nam karmić bezdomniaki

Po raz kolejny nie mamy czym się dzielić. Niemal codziennie trafiają do nas karmiciele, którzy nie są w stanie ze skromne emerytury lub renty wykarmić nawet kilkadziesiąt kotów.

Koda

Nasz malutki podopieczny Koda był radosnym i wszędobylskim kociakiem. W pewnym momencie jednak zauważyliśmy, że ciągle śpi, a jego małe ciało zaczyna się zmieniać. Przy głaskaniu czuć było kręgosłup, a brzuch zrobił się obwisły. Jego sierść straciła połysk i zaczęła się dzielić, co często zwiastuje choroby..

Kudłata

Kudłata została znaleziona na terenie jednej z wsi pod Stalową Wolą. Wydawała się dobrze odkarmiona i jedyny jej problem to kołtuny. Niestety, z bliska, okazało się, że całe jej ciało pokryte jest grubą i gęstą warstwą skołtunionej sierści, pod którą wdał się stan zapalny skóry. Ponadto, zalęgły się tam całe rodziny kleszczy, których za nic nie dało się wydobyć.

Kociaki z interwencji

Wczorajsza interwencja na długo pozostanie w naszej pamięci. 3 kocice i 6 bardzo ciężko chorych kociąt, porzuconych przy drodze w lesie. Do nas trafiła niestety tylko część. Mamy nadzieję, że uda się złapać kolejne, gdyż odnosimy wrażenie, że te trafiły do nas w ostatniej chwili...

Nowy lokal

Nadszedł ten moment, kiedy musimy Was prosić o pomoc w przygotowaniu nowej kociarni dla kotów... Nie mogliśmy dłużej trwać w sytuacji, w której byliśmy. Brak stabilności i cała masa pojawiających się problemów (finansowych i sąsiedzkich), spędzały nam sen z powiek. Nasze nocne koszmary przedstawiały oddawanie naszych kotów do schroniska lub na ulicę 🙁

Tulisia

Tulisia, zwana Babcią, to kolejny koci dramat, który rozgrywał się w samotności przez wiele dni. Koteczka dosłownie umierała.. Chcemy też zawalczyć i o nią. Tulisia potrzebuje dalszego leczenia, a także terapii, która pomoże jej stawić czoła wirusowi. Potrzebujemy leków na odporność, preparatów witaminowych, kociego interferonu. Musimy opłacić bieżące leczenie i profilaktykę.

Marysia

Mała ma zaawansowany koci katar. Z oczu leje się żółta ropa, najprawdopodobniej 1 oczko ma owrzodzenie. Ma tak okropne rozwolnienie, że pobiła na głowę moje 3 ostatnie maleństwa z którymi myślałam że, mam przesrane.... Świerzbowiec w uszkach, stado pcheł. Koci dramat .... Pomóżcie ją uratować

Kluski wraz z mamusią

Dość szybko udało się skontaktować z Panem który znalazł kocicę z kociakami. Po przyjechaniu na miejsce zastałam cudowną, łagodną, przepiękną kocią mamę, niestety też kichającą, z glutem pod noskiem 🙁 oraz 3 małe kulki z posklejanymi oczkami 🥺 Kociaków było 4..

Vader

Młodziutki Vader, trafił do nas jakiś czas temu. Na początku nic nie wskazywało, na jego ciężki stan. Trafił do domu tymczasowego, gdzie Opiekunka dostrzegła niepokojący objaw: nasilającą się duszność. Z każdym tygodniem, jego oddech był coraz cięższy, więc zdecydowaliśmy się zabrać go na prześwietlenie.

Podkłady

Potrzebuje Waszego wsparcia. Podkłady idą jak woda, kociaki rosną, jedzą więcej a co za tym idzie ich metabolizm też nie zwalnia. Każda złotówka, każda jedna sztuka jest dla nas bardzo ważna - Zapewni maluchom suchy sen, a mnie oszczędzi nieco kąpania.

Sofokles

Nasza sytuacja skłoniła nas do ograniczenia się wyłącznie do przypadków ratujących życie...ale jak tu odmówić, kiedy zgłoszony nam zostaje tak schorowany koci staruszek, który na dodatek jest niesamowicie przyjazny i wdzięczny?

Czoko

Malutka ma już około pół roku a waży niespełna 2 kg. Cierpi też na uporczywe biegunki, więc konieczne będzie jej diagnozowanie i leczenie. W chwili obecnej zapewniamy naszym kotom wyłącznie podstawowe leczenie, ze względu na ciągnące się za nami długi. Stąd otwieramy zbiórkę dedykowaną Czeko, aby dać malutkiej szansę.

8-lecie Fundacji

Ta zbiórka to forma prezentu dla naszych kociaków. Za zebraną kwotę zakupimy pyszne karmy i smakołyki, chociaż nie wykluczamy, że zamiast tego, jakieś maluszki dostaną szczepionkę ratującą im życie, bądź opłacimy leczenie kociej biedy, która stanie na naszej drodze.

Mozart

Mozart trafił do nas jakiś czas temu z jednej z wsi niedaleko Stalowej Woli. Miał tylko trzy łapki, a podczas wizyty w lecznicy, stwierdzono, że łapka nigdy nie była amputowana - kotek ją stracił w wyniku wypadku i musiał dojść do siebie własnymi siłami. Po kilku miesiącach u nas, znalazł wspaniały dom, a jego opiekunka mając na niego oko przez całą dobę odkryła dużo więcej niż my... 🙁

Żbikuś

Uruchamiamy zbiórkę na naszego Żbikusia. Pogryzionego kotka, który został porzucony tuż po zabiegu kastracji, bez udzielenia mu odpowiedniej pomocy. Mamy ogromną nadzieję, że będzie ona jego drogą do zdrowia, a w efekcie nowego, wspaniałego domu <3

Pomocy!

Tracimy jedną z naszych kociarni, której nie jesteśmy w stanie dłużej utrzymać. Wciąż gorączkowo poszukujemy nowego miejsca dla naszych kotów (na które byłoby nas stać), a to nie koniec problemów. Nasze długi w lecznicy sięgają już 23 tys. zł.

Misty

Kotka, która dokarmiana była na budowie pod Stalową Wolą, bardzo ciężko zachorowała. Potrzebujemy pomocy w zapewnieniu jej leczenia, które niestety okazało się dużo trudniejsze niż początkowo myśleliśmy

Pink i Floyd

Te dwa maluszki zostały porzucone na jednej z klatek schodowych w Stalowej Woli. Nie wiadomo jak długo czekały na pomoc, zanim trafiły do nas... A trafiły wycieńczone, odwodnione i jeden z nich z poważnymi objawami neurologicznymi.

Pomóżcie Felisiowi

Feliś trafił do Felineusa z naszej fundacji i stał się tam jednym z ulubieńców. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za przejęcie opieki nad nim, gdyż u nas kompletnie się nie odnajdywał. Niedawno dowiedzieliśmy się że ciężko zachorował i trafił do szpitalika.

Pomóżcie nam przetrwać ciężkie czasy

Nasza fundacja znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Po opłaceniu bieżących faktur, nie mamy już środków na przeżycie. Ostatnie choroby, jakie dotknęły nasze koty, a także poważne interwencje, które przeprowadziliśmy, pochłonęły wszystko co mieliśmy 🙁 Brakuje nam środków nawet na podstawową opiekę weterynaryjną i wykarmienie obecnych podopiecznych - niemal 60 kotów.

Zbiórka na karmę z okazji Dnia Kota

W tym roku zima upływa pod znakiem ciągłej walki o przetrwanie. Wspierani przez nas karmiciele próbują zapewnić swoim kocim podopiecznym schronienie podczas silnych mrozów. Jednocześnie pandemia uniemożliwia wiele inicjatyw, dzięki którymi mogliśmy wesprzeć ich karmą.

Operacja kociego okruszka

Pysio potrzebuje operacji, na którą nas nie stać 🙁 Ten półkilogramowy maluch, znaleziony kilka dni temu w lesie, żyje w ogromnym bólu i tylko operacja stabilizacji śrubą może przywrócić mu sprawność i uratować łapkę.

Bezdomniakach

Nie zapominajcie o bezdomniakach, które teraz w szczególności potrzebują dobrych karm, aby przetrwać zapowiadane mrozy. Trafiają do nas karmiciele, którzy sami nie dadzą rady wykarmić swoich wolno żyjących stadek.

Ratujmy Mikołaja

Otrzymaliśmy zgłoszenie o kotku dokarmianym na jednej z wsi. Od jakiegoś czasu praktycznie się nie ruszał, jego pyszczek był zakrwawiony i wszystko wskazywało na to, że jego stan uniemożliwia mu też jedzenie.

Piekło prawie 50 kotów

Prawie 50 kotów, zamkniętych na powierzchni 30 metrów kwadratowych, w brudzie i we własnych odchodach. Spędziły długie tygodnie w transporterach...we własnych odchodach. Część z nich ma odparzenia, część biegunki. Część przykurcze, które utrudniają im poruszanie się. Koty mają pchły, świerzbowca, tasiemca...są skrajnie wychudzone i ledwie żywe ze strachu.

Walka małej Jackie o zdrowie

Jej stan pozwala stwierdzić, że w swoim krótkim życiu zaznała głównie bólu i cierpienia - zaawansowany koci katar, świerzbowiec, cała masa pasożytów zewnętrznych, który gryzły ją okrutnie...przez skórę czuć każdą kosteczkę, a jej sierść jest zrudziała, co też stanowi dowód bardzo złej kondycji. Tego małego aniołka czeka długa droga do zdrowia...a my potrzebujemy od Was wsparcia, abyśmy mogli opłacić leczenie, profilaktykę i najlepsze karmy dla maleńkich kociąt.

Ratujemy kocie niemowlaczki

W chwili obecnej, w domach tymczasowych Kociej Wyspy, znajduje się kilkadziesiąt maluszków, z których znaczna część jest karmiona butelką. Mleczko kocie idzie jak woda...

Azyl

Istnieje możliwość stworzenia wspaniałych, a co najważniejsze - bezpiecznych warunków do przyjmowania całych kocich rodzin, na zasadzie domu tymczasowego - azylu. Trzeba zrobić 2-3 odrębne wybiegi, zabezpieczyć podłogi i ściany tworzywem łatwym w dezynfekcji, wstawić kennele, zakupić drapaki, legowiska i budki.

Kociak z obciętą łapką

Jak dużo nieszczęść może spaść na jednego kociaka? To maleństwo pobiło wszelkie rekordy. Otrzymaliśmy informację, że przy jednej z dróg, w słońcu, leży mały kociak z obciętą łapką. Niestety, jak to zwykle bywa, na zgłoszeniu się skończyło i konieczna była szybka interwencja wolontariuszy. Na miejscu zastaliśmy około 7 - tygodniowego malucha, ledwie przytomnego z bólu. Był cały zakrwawiony, a po łapce została tylko wystająca kość.

Szczepienia

Pilnie potrzebujemy zebrać środki na zaszczepienie 32 kociąt, które znajdują się pod naszą opieką. Bardzo prosimy o wsparcie!

Ratujemy oczka

Znalazły się wspaniałe osoby, chętne zawalczyć o oczka maluszków…i to całkiem niedaleko, bo w Mielcu. Konieczne jest jednak zebranie sporej kwoty, gdyż leczenie i utrzymanie maluchów przy takim zaawansowaniu choroby, potrwa na pewno kilka miesięcy. Stworzyliśmy zbiórkę, aby pomóc w ich ratowaniu.

Rudzik

Ten młodziutki kocurek, został najprawdopodobniej wyrzucony na jednym z osiedli. Kiedy trafił do nas, jego szczęście nie trwało długo...następnego dnia zaczęły się wymioty, kocurek przestał jeść, szybko się odwadniał i siedział skulony. Bardzo cierpiał.

Pomóż ratować kocie maleństwa

Dwa dni temu, na jednym z osiedli w Stalowej Woli, znaleziono 5 trzytygodniowych kociąt. Maluszki zostały zabezpieczone, jednak jeszcze nie potrafią same jeść i konieczne było znalezienie kociej mamy zastępczej.

Maluszek

Ten maleńki czarny kociak, został znaleziony w nocy, nie mogąc się ruszyć, wychłodzony i silnie odwodniony. Po zabraniu go przez nas i dokładnym obejrzeniu, okazało się że kociątko ma ogromną ropiejącą ranę na łapie. Cała łapka jest jakby wyłamana... kociak nie może na niej stanąć. Dodatkowo jego oczy są przekrwione i nie reagują na bodźce.