Becia to okrąglutka i bardzo spokojna kotka która szuka cichutkiego domu
Becia to okrąglutka i bardzo spokojna kotka która szuka cichutkiego domu, z kochającym opiekunem.
Już raz miała dom, jednak nie znalazła tam miłości i została zwrócona, bez podania jakiegokolwiek powodu. Jej kocie serduszko powolutku dochodzi do siebie, a my robimy co możemy, aby poczuła się doceniona i zauważona.
Najbardziej na świecie Becia kocha głaskanie i szczotkowanie.
Kotka rozkochuje w sobie naszych gości i zazwyczaj, mimo tego, że nie jest przebojowa i nie robi ósemek między nogami, spotyka się z zachwytami naszych odwiedzających ❤️
Teraz pora, aby znalazła swój jeden jedyny dom na zawsze.
Lorelai powolutku dochodzi do siebie po składaniu łapki. Czeka ją jeszcze ściąganie szwów a za kilka tygodni wyciąganie śruby. Kotka nie za bardzo lubi inne koty i będziemy jej szukać domu
Lorelai powolutku dochodzi do siebie po składaniu łapki. Czeka ją jeszcze ściąganie szwów a za kilka tygodni wyciąganie śruby. Kotka nie za bardzo lubi inne koty i będziemy jej szukać domu, jako jedynaczce. Może ktoś chciałby przyjąć pod swoje skrzydła kotkę po przejściach?
Jeszcze raz dziękujemy wszystkim darczyńcom za wsparcie ❤️❤️❤️
Cudowna Szarlotka w dalszym ciągu żyje w izolatce
Cudowna Szarlotka w dalszym ciągu żyje w izolatce, gdzie nie ma nawet światła dziennego.
Pilnie szukamy jej domu stałego lub tymczasowego bez innych zwierząt 🥺
Może to nie o kociakach
Może to nie o kociakach, ale musimy się podzielić. Pomysły urzędników, jak walczyć z naturą i zwierzętami, nigdy nie przestaną nas zadziwiać… :/
Kochani. Wielu z was oferuje opiekę kociakowi z hali
Edit: poważne oferty pomocy prosimy wysyłać na priv bądź dzwonić pod numer: 502344095. Wyłączyliśmy możliwość komentowania, z uwagi na chaos w komentarzach.
Kociaki nie mają odpowiedniej opieki, nie wiemy czy wszystkie żyją i nie zagwarantujemy, że weźmiemy je po usamodzielnieniu, gdyż oprócz nich było jeszcze kilkanaście innych.
Kochani.
Wielu z was oferuje opiekę kociakowi z hali, którego ogłosiliśmy grzecznościowo i który już jest zabezpieczony.
Tymczasem pozostałe nasze prośby pozostają bez odzewu lub z bardzo niewielkim odzewem. Są jeszcze niesamodzielne i niepotrafiące same jeść kociaki, których nie damy rady już nigdzie zabrać. Z tamtego miejsca w ostatnim czasie zabraliśmy kilkanaście kociąt, ale nasze możliwości się skończyły. Te maluchy czekają na śmierć, a nam serca pękają.
Nie mamy ich zdjęć dlatego nie możemy wzbudzić w Was litości… a prawda jest taka że codziennie tylko pytamy czy nadal żyją. I wiemy, że nie przeżyją. Powinny jeść co 3-4 godziny a jedzą zapewne raz – dwa razy dziennie.
Zdjęcie dla uwagi – jeden z maluchów pod naszą bezpośrednią opieką, który miał na tyle szczęścia, że jeszcze mieliśmy miejsce.
Te dwie kruszynki trafiły do nas niedawno z bardzo trudnych warunków. Była z nimi jeszcze siostrzyczka
Te dwie kruszynki trafiły do nas niedawno z bardzo trudnych warunków. Była z nimi jeszcze siostrzyczka, która z nieznanych przyczyn umarła. Doprowadziło nas do prawdziwej rozpaczy, bo tak bardzo chcieliśmy im pomóc i odwrócić zły los. Te kocie dzieciaki są wyjątkowo malutkie, nawet jak na swój wiek i dlatego, sprawiają wrażenie kruchych i wymagających szczególnej opieki. Dodatkowo, aniołki przeżyły w życiu już tak dużo, że troszkę uciekają przed człowiekiem.
Z radością jednak, zaczynamy obserwować, jak uczą się mruczeć i nieśmiale próbują się bawić.
Maluchy powinny opuścić progi naszej kociarni jak najszybciej. Potrzebują wyjątkowo ciepłej i pełnej miłości opieki ❤️
Są już zaszczepione i odrobaczone.
To tam trafiają zwierzaki m.in. ze Stalowej Woli i Pysznicy. Poszukiwani świadkowie.
To tam trafiają zwierzaki m.in. ze Stalowej Woli i Pysznicy. Poszukiwani świadkowie.
Pilnie poszukujemy domów dla kociąt które nie jedzą jeszcze samodzielnie. Maluchy odbierzemy po usamodzielnieniu się – ok. 2-3 tygodnie.
Pilnie poszukujemy domów dla kociąt które nie jedzą jeszcze samodzielnie. Maluchy odbierzemy po usamodzielnieniu się – ok. 2-3 tygodnie.
Ten kocurek przyszedł ranny do jednego z gospodarstw wiejskich. Karmiciele dostrzegli
Ten kocurek przyszedł ranny do jednego z gospodarstw wiejskich. Karmiciele dostrzegli, że jego futerko pokryte jest krwią, a w policzku jest ropiejąca rana.
Kocurek musi bardzo cierpieć, a my, mimo braku praktycznie wszystkiego, obiecaliśmy mu pomóc.
Nie wiadomo czy został pogryziony czy postrzelony. Dalsze badania pokażą, jakiej konkretnie pomocy wymaga. Na pewno rana musi zostać oczyszczona i wdrożone musi być leczenie.
Ten kotek trafił do nas ponad stan. Sytuacja, zarówno jeśli chodzi o miejsce, jak i środki finansowe, jest w tym roku dramatyczna, ale wiemy, że jeśli nie my, to nikt mu nie pomoże w miejscu jego bytowania.
Prosimy o pomoc 🙁
Dane do przelewów:
26 1090 2750 0000 0001 2134 8540 (w tytule: koci weteran)
lub:
Paypal: info@kociawyspa.org
Link do zbiórki w komentarzu 👇
Pilnie potrzebna pomoc dla kociaka znalezionego w hali jednego z zakładów. My nie możemy go przyjąć ze względu na wirusy w każdym z naszych domów tymczasowych i kociarni. Cała nadzieja w Was!!!! Tel. 728864288
Edit: otrzymaliśmy informację, że kociak został zabezpieczony <3 Pilnie potrzebna pomoc dla kociaka znalezionego w hali jednego z zakładów. My nie możemy go przyjąć ze względu na wirusy w każdym z naszych domów tymczasowych i kociarni. Cała nadzieja w Was!!!! Tel. 728864288