Pilnie szukamy transportu na trasie Rzeszów – Stalowa Wola na dziś (ok. 17) dla dwóch kotek w transporterkach.
Pilnie szukamy transportu na trasie Rzeszów – Stalowa Wola na dziś (ok. 17) dla dwóch kotek w transporterkach.
Wracamy do tematu greckich kotów z okolicy Ierapetry na Krecie. Wolontariuszka Aga
Wracamy do tematu greckich kotów z okolicy Ierapetry na Krecie.
Wolontariuszka Aga, codziennie jeździ w kilkanaście miejsc, na terenie kilku miasteczek, karmiąc wszystkie stada jakie zna.
Większość kwoty zebranej na zbiórkach, została już spożytkowana, a potwierdzenia robionych zamówień są przez nas publikowane na zbiórce.
Obecnie mamy około 1700 zł, ale aby zamówienie wystarczyło na dłużej, musimy zebrać więcej środków – tym bardziej, że dokarmianych przez Agę kotów może być nawet 150- czyli tyle, ile znajduje się teraz na naszym utrzymaniu 🙁
Obecnie, jedzonka już nie ma, a wolontariuszka kupuje je wyłącznie za swoje środki 🙁 Koty są bardzo bardzo, głodne. Spójrzcie tylko na filmik 🙁
Jesteśmy załamani tym widokiem 🙁
Prosimy o wsparcie zbiórki – chcemy jak najszybciej zrobić kolejne, wielkie zamówienie – tak aby wystarczyło na kilka tygodni <3
https://pomagam.pl/ka86rb
Kolbuszowa <3
Kolbuszowa <3
Jesteśmy ogromnie szczęśliwi z powodu zainteresowania
Jesteśmy ogromnie szczęśliwi z powodu zainteresowania, jakim cieszy się nasz coroczny kalendarz z podopiecznymi Kociej Wyspy.
Jeśli ktoś jeszcze chciałby go nabyć, może napisać do nas priv i ustalimy sposób wysyłki (zazwyczaj paczkomatem), zaś jeśli jesteście ze Stalowej Woli, możecie odebrać je w kilku miejscach:
– Kociarnia przy Poniatowskiego 14
– Agencja Nieruchomości B&B, Poniatowskiego 14, nr tel 502 377 989
– lecznica Chem – vet u Pani dr Anny Krępy przy ul. Brandwickiej 7
– drukarnia Kossta, przy ul. Wojska Polskiego 4A.
Zapraszamy <3 Dziękujemy sponsorom: Mrówka Stalowa Wola, Konesso, Dwornik Łazienki i @Remet <3
Osoba
Osoba, która adoptuje naszą nową kicię – Anabelkę, będzie prawdziwym szczęściarzem <3 Ale zacznijmy od tego jak do nas trafiła... Dowiedzieliśmy się o kociej mamie, która jedzie właśnie do schroniska z biletem w jedną stronę...dosłownie, ponieważ wiemy, że w tamtym miejscu wirusy szaleją i nieszczepione koty nie mają tam najmniejszych szans. Temat zgłaszania kotów bezdomnych do gmin i sposobu zapewnienia im opieki przez wiele gmin, był przez nas wielokrotnie omawiany a rzeczywistość potępiana. Do rzeczy jednak: Dowiedzieliśmy się, że anonimowa jeszcze dla nas młoda kotka, właśnie tam jedzie - i to dosłownie - była już w drodze. Po wykonaniu kilku nerwowych telefonów, udało się zmienić trasę kierowcy i zorganizować jej przyjazd do nas. U nas oczywiście bezpiecznie nie jest. Wielokrotnie mówimy jak ważne są szczepienia przed przyjęciem kota do Kociarni, lecz z dwojga złego... Teraz już możemy odetchnąć. Kotka jest po kwarantannie i szczepieniu i okazała się najwspanialszą i najsłodszą futrzastą istotą jaką świat widział. Jak jej nie głaskamy, to sama się głaska, podskakując do naszych dłoni <3 Aby zwrócić na siebie uwagę robi ósemki wokół nóg, albo po prostu robi ósemki, próbując jednocześnie nawiązać z nami kontakt wzrokowy. Jej się nie da nie kochać <3 Czy ktoś ma miejsce w sercu dla tej pięknej damy?
Grzecznościowo: Kotki 2 takie same kolo stacji paliw i knajpki Pojedzone-Dąbrówka 37-410 Ulanów 37G.Czy są czyjeś??
Grzecznościowo:
Kotki 2 takie same kolo stacji paliw i knajpki Pojedzone-Dąbrówka 37-410 Ulanów 37G.Czy są czyjeś??
Takiego cudeńka chyba nigdy nie było na naszym bazarku. Ręcznie robiony zestaw do zabawy w gotowanie 🌺 Zabawka z duszą ❤️ Dziękujemy Pani Agnieszce za przekazanie jej dzieła na kiermasz i zachęcamy do licytowania 💖
Takiego cudeńka chyba nigdy nie było na naszym bazarku. Ręcznie robiony zestaw do zabawy w gotowanie 🌺
Zabawka z duszą ❤️
Dziękujemy Pani Agnieszce za przekazanie jej dzieła na kiermasz i zachęcamy do licytowania 💖
Rozpoczynamy nasz coroczny Koci Kalendarz Adwentowy <3 Zaglądajcie do naszych codziennych relacji :) Każdego dnia przybliżymy Wam jednego z naszych kotów <3
Rozpoczynamy nasz coroczny Koci Kalendarz Adwentowy <3 Zaglądajcie do naszych codziennych relacji :) Każdego dnia przybliżymy Wam jednego z naszych kotów <3
PILNE🚨🚨🚨 Mało czasu!!!!! Frania była jedną z tych skrzywdzonych kotów
PILNE🚨🚨🚨 Mało czasu!!!!!
Frania była jedną z tych skrzywdzonych kotów, które brane są jako zabawki dla dzieci, poniewierane, a następnie porzucane.
Tym razem jednak ludzie mieli litość, gdyż zadzwonili, że zamierzają wyrzucić kotkę do lasu i możemy ewentualnie ją zabrać.
Frania trafiła do nas nerwowa i nieszczęśliwa. Ludzie kojarzyli jej się z przemocą, więc na wszelki wypadek broniła się przed bliskością.
Dużo czasu zajęło nam zbudowanie w niej zaufania i miłości do ludzi.
Koteczka jest naszą rezydentką od ponad roku a kilka dni temu ciężko zachorowała. Zaczęła niknąć w oczach, siedzi skulona, przestała być aktywna. Kiedy nie próbowała wyjadać wolontariuszom porannych kanapek, wiedzieliśmy, że jest źle.
Badania wskazały, że jest to forma sucha wirusowego zapalenia otrzewnej i jedyne co może pomóc to sprowadzony drogi lek.
Otrzymała już kilka pierwszych dawek i już widzimy poprawę, jednak leku więcej nie mamy i jeśli nie zamówimy go w przeciągu 2-3 dni, będziemy musieli przerwać leczenie.
Błagamy Was!!!! Pomóżcie nam uzbierać choć część potrzebnej kwoty, aby zrobić zamówienie na chociaż połowę kuracji 🙁
Nie możemy pozwolić odejść tej wspaniałej, rezolutnej i rozgadanej kotce <3 pomagam.pl/dt9hr3
„Umrzeć
„Umrzeć, tego się nie robi kotu” napisała Wisława Szymborska.
Rysio doświadczył śmierci ukochanej opiekunki, a historia jest nie tylko wzruszająca i smutna, ale też pokazująca człowieczeństwo z tej nienajlepszej strony.
Pani Agnieszka Wilamowska zawsze pomagała zwierzętom. Była znaną w kręgach zwierzolubów działaczką, która pomagała nie tylko zwierzętom, ale i ludziom – ci zawsze mogli liczyć na jej pomocną dłoń, kiedy tylko znaleźli błąkającego się psa lub kota.
Jednak Pani Agnieszka zachorowała na nowotwór i po ciężkiej walce zmarła.
Zostały po niej zrozpaczone i zdezorientowane zwierzęta – koty i psy.
Chcielibyśmy teraz dopisać wzruszającą historię, jak to wszyscy wkoło – znajomi i przyjaciele, otoczyli jej zwierzaki opieką i miłością, tak jak sobie tego życzyła w ostatnich chwilach… Niestety tak nie było.
Dwa psy musiały zostać zabrane niezwłocznie – pies nie poradzi sobie sam w domu, bez opieki. Trafiły do przepełnionego zwierzętami domu jedynego człowieka, który przejął się tą sytuacją.
A koty? Koty zostały bez opieki na ponad rok. Może nie tak całkiem bez opieki, ale nieletni syn zmarłej Pani Agnieszki nie miał możliwości się nimi zajmować i po prostu sobie nie radził.
Kotki cierpiały w samotności i tęskniły.
Ostatecznie zostały zabrane przez tego samego człowieka, który uporał się już ze znalezieniem domów psom i zlitował się nad mruczkami. Przez tyle czasu, wszyscy, którzy byli w otoczeniu Pani Agnieszki, zapadli się pod ziemię. Nikt nawet nie szukał dla nich pomocy.
Koty zostały zabrane do znów przepełnionego w kolejnym sezonie domu, gdzie Rysio (na zdjęciu) nie dogadał się z jednym z rezydentów i musiał zostać przyjęty do nas.
Na szczęście czuje się już lepiej i docenia każdą uwagę i troskę, jaką mu dajemy.
Czy po tym wszystkim dane mu będzie mieć jeszcze kiedyś dom?
Polecamy go jako cudownego, grzecznego i niezwykle przyjaznego kotka <3
Ta historia budzi refleksję szczególnie w ludziach biorących na siebie odpowiedzialność za wiele zwierzęcych istnień. Czy kiedy my odejdziemy, nasze futrzaste serduszka znajdą opiekę i miłość?
To wcale nie takie oczywiste :(