KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

W fundacji


Salsa


Wiek: ok. 3 lata

Salsa trafiła do nas z jednej z wsi pod Stalową Wolą. Została nam zgłoszona głównie ze względu na jej problemy neurologiczne, które powodowały, że kotka nie porusza się całkiem normalnie. Lekko się chwieje i kręci główką – szczególnie gdy dostanie coś pysznego w miseczce i się podekscytuje posiłkiem 😀
Jak się okazało, jej problemy, to hipoplazja móżdżku, która jest wynikiem, najprawdopodobniej, przebytego we wczesnym dzieciństwie lub jeszcze życiu płodowym wirusa.
Salsa hipoplazję ma ledwie widoczną, dlatego funkcjonuje jak normalny kotek. Takie kociaki nie potrzebują żadnej specjalnej opieki i można powiedzieć, że są zdrowe <3 Salsa jest wyjątkowo urocza i żartujemy sobie z niej, że ciągle się czemuś dziwi. Patrzy na świat swoimi wielkimi oczkami, a wszystko jest dla niej wspaniałe i ekscytujące 🙂 Koteczka jest wysterylizowana i wyszczepiona. Szuka domu z kocimi towarzyszami.

Django


Wiek: ok. 3 lata

Django to kocurek który przeszedł w swojej młodości bardzo wiele. Zachorował na jedną z chorób wirusowych, a objawy były tak ciężkie, że myśleliśmy, że stracimy tego cudownego kociego chłopca. Na szczęście, przy udziale Kocich Aniołów, udało się doprowadzić go do zdrowia. Po wirusie pozostały mu lekkie objawy neurologiczne – dysplazja móżdżku, która spowodowała, że jego ruchy są nieco niezdarne. W niczym mu to jednak nie przeszkadza, a sprawia jedynie, że jest jeszcze bardziej wyjątkowy. Django jest już wykastrowany i zdrowiutki. Czeka na najlepszy dom pod słońcem – koniecznie z innymi kotami.

Rózia


Rózia to młodziutka koteczka, która została znaleziona na ulicach Stalowej Woli. Do dziś pozostała nieco dzikawa, choć przy odrobinie spokoju i cierpliwości zaczyna mruczeć i doceniać głaskanie. Szukamy jej domu z kocim towarzyszem, gdzie będzie miała dużo spokoju i przestrzeni, aby zapoznać się z człowiekiem i mu zaufać. Rózia jest szczepiona i kastrowana.

Coco


Coco to jedna najsłodszych istot, jakie widzieliśmy 🙂 Po przebytym wirusie pozostały jej problemy neurologiczne, które powodują, że czasem plączą jej się łapki, czasem upadnie, czasem musi wspiąć się na drapak dwa razy – bo za pierwszy razem spadnie 🙂 Niemniej jednak, Coco jest chodzącą radością życia, która u wszystkich wywołuje uśmiech <3

WIRTUALNY OPIEKUN:

Elżbieta

Olimpia


Kotka przybłąkała się na jedną z posesji pod Stalową Wolą. Spała w wiacie i była przeganiana przez lokalne koty, broniące swojego terenu. Nie było też łatwo jej złapać, choć od razu wiedzieliśmy, że jest to kotek wychowany w domu, który bardzo długo musiał sobie radzić sam. Olimpia trafiła do fundacji, gdzie została zaszczepiona i wysterylizowana. Jest kochaną, acz nieśmiałą koteczką, która świetnie odnajdzie się w domu spokojnym, z przyjaznymi kotami lub psiakami. Dom raczej bez dzieci, gdyż kotka nadal jest ostrożna i płochliwa. Wymaga spokoju i cierpliwości, a odwdzięczy się z pewnością wielką kocią miłością. Wśród naszych kotów obserwujemy prawdziwe przyjaźnie. Na zdjęciu Lipek i Olimpia. Żadne z nich nie wybiera się do domu stałego, a my nie chcemy ich nigdy rozdzielać. Lipek cierpi na przewlekły katar i plazmocytarne zapalenie dziąseł (wrócił z adopcji prawdopodobnie dlatego, że nie wygląda zbyt „wyjściowo”), zaś Olimpia jest nieśmiała i bardzo spokojna, stąd nikogo jeszcze nie urzekła. Kiedy Lipuś udaje się na spacer po innych pokojach, kotka tęskni za nim i po powrocie wita go radosnym miałczeniem ❤️ Każdego dnia widzimy je wtulone w siebie i mruczące podczas zasypiania. Jakiś czas temu, podjęliśmy decyzję, że te kociaki pójdą do domu wyłącznie razem… A jeśli nie znajdą opiekuna chętnego na oba, to my będziemy je kochać najbardziej na świecie.

Elmirka


Zorro


Zorro to zjawisko piękny, biało – popielaty kawaler o wspaniałym, radosnym i ciekawskim usposobieniu. Wszędzie go pełno i wszystko musi zobaczyć. Kocha zabawy wędką i surowe mięso, za którym potrafiłby doskoczyć naszego 3-metrowego sufitu 😹 Szuka domu niewychodzącego, najchętniej z drugim kotem 💕  

Gwiazdeczka


Wiek: ok. 4 lata

Gwiazdeczka na początku była wystraszona, ale po pewnym czasie zaczęła głośno mruczeć w ramionach wolontariuszki.
Gwiazdeczka to spokojna kotka, która nie do końca odnajduje się w naszej fundacji. Boi się tłumu kotów i zamieszania podczas każdego dyżuru. Ludzi bardzo kocha, lecz nie jest na tyle odważna, aby zabiegać o ich uwagę. Za to kiedy siedzimy przy niej i ją głaskamy, pięknie mruczy.
Gwiazdeczka poszukuje spokojnego, pełnego miłości domu, gdzie w końcu poczuje się bezpiecznie

WIRTUALNY OPIEKUN:

Kasia

Eleni


Niewidoma kotka wyciągnięta z greckiego schroniska ma się świetnie 🤩🥰 Kocha zabawy z kotami i urządza sobie polowanie na wszystko do usłyszy. Czasem pręży się i straszy wymyślone potwory, co jest wyjątkowo komiczne.
Eleni to kwintesencja radości życia! Jest niesamowitym żarłokiem, a wszystko dla niej jest zabawką 😂

Nie wiemy według jakiego klucza koty dobierają się w pary. Eleni – niewidoma kotka z greckiego schroniska i mała Laseczka pokochały się bardzo, mieszkając w jednym domu tymczasowym. Kochają razem spać, myją nawzajem, a Eleni, mimo iż kastrowana w młodym wieku – poczuła prawdziwy instynkt macierzyński 🙂
Dlatego postanowiliśmy szukać im domu razem ❤️

Eleni to kotka przywieziona z greckiego schroniska. Jest niewidoma i była tam bardzo zagubiona 🥺
Mimo niepełnosprawności, radzi sobie fantastycznie. Szybko poznaje topografię miejsc w których przebywa, trafia do kuwetki i podąża wszędzie za człowiekiem.
Niestety duża grupa kotów wokół, jej nie służy. Tym bardziej ciągle zmiany…
Potrzebuje kochającego domu, który zapewni jej miłość, spokój i bezpieczeństwo. Wierzymy, że gdzieś tam czeka na nią ten jeden jedyny opiekun ♥️

Mera


Wiek: ok. 5 lat

Merka trafiła do nas w zeszłym tygodniu z terenu jednego z zakładów przemysłowych. Była przeganiana przez ludzi i koty tam żyjące, mimo iż urodziła się jako kotek uliczny. Maleństwo zostało na wolności odrzucone przez stado i tylko możliwość ogrzania się w stróżówce jednego z zakładów, uratowało jej życie podczas silnych mrozów. Dzięki wielkim sercom części pracowników, była dokarmiana, a nawet wpuszczana do ciepłego pomieszczenia, aby mogła zagrzać łapki. Niestety, kierownictwu firmy kot bardzo przeszkadzał i pracownicy nie mogli małej Merki w dalszym ciągu wpuszczać. Przyjęliśmy ją do siebie i od pierwszego dnia się zakochaliśmy <3 Kotka, która sprawiała wrażenie dzikawej, jest przemiła – kocha ludzi, wykłada się do głaskania i ugniata radośnie łapkami. Została już przebadana na wirusy i zaszczepiona. Kotka bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, lecz troszkę się jeszcze boi. Idealna do spokojnego domu, bez zwierząt i dzieci. Do adopcji pójdzie razem ze swoją ulubioną zabawką – niebieskim tunelem, przy którym spędza bardzo dużo czasu każdego dnia.