KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Klara


Ta przeurocza uśmiechnięta młoda dama to Klara – nasze najmłodsze fundacyjne pokolenie. Powoli zaczyna rozglądać się za nowym domkiem… Oczywiście z kocim towarzyszem, ponieważ Klara nie potrafi żyć bez zaczepiania innych kotów 😅 Ruchliwa i żywiołowa, z zapałem uprawia parkour po meblach. Może trafić wyłącznie do ludzi, którzy nie będą mieli tego za złe 😅 Jest tak zabawna i pochłaniająca uwagę, że już możemy zagwarantować, że oszczędzicie na subskrypcji Netflixa 🤣 Do pokochania od zaraz ❤️

Gaja


W końcu udało się!
Ta kotka pojawiała się raz na jakiś czas, w miejscu gdzie dokarmiamy dzikie stado. Jako jedyna wydawała się w miarę oswojona choć bała się podejść blisko do człowieka.
Pojawiała się na tyle rzadko, że nie byliśmy w stanie jej złapać.
Wczoraj przyszedł jednak ten dzień, kiedy w końcu udało się wzbudzić jej zaufanie na tyle, że mogliśmy zapakować ją do transportera..
A może to ona sama wyczuła że jej życie wkrótce się skomplikuje…
Kotka była w widocznej ciąży, choć sama jest jeszcze kocim dzieckiem.
Oczami wyobraźni widzieliśmy jak porzuca swoje młode, bo nie ma jeszcze wystarczająco instynktu… lub jak jeden po drugim umierają z chorób lub pod kołami samochodów.
Wyobrażaliśmy sobie jak bardzo chce zapewnić im bezpieczeństwo i pożywienie i jak trudne to jest na terenie przemysłowym, gdzie codziennie ginie jakiś kot.
Teraz jest już bezpieczna, a dziś przeszła pilny zabieg sterylizacji.
Zaczyna nowe życie 💖

Czarka


Czarka to przepiękna młodziutka kotka o bardzo ciekawym umaszczeniu… Jest cała czarna oprószona białymi włoskami 🥰
Kotka trafiła do nas z ulicy. Ewidentnie miała gdzieś małe, które w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęły 🙁 Mimo poszukiwań, nie udało się odnaleźć potomstwa, a Czarka nie mogła zostać w miejscu gdzie była znaleziona.
Na chwilę trafiła do domu tymczasowego, gdzie okazała się typową domową kotką, chcącą być przy człowieku przez cały czas. Spała z opiekunami w łóżku i chodziła za nimi krok w krok 🥰
Niestety jej czas w domu tymczasowym szybko się skończył i musiała trafić do naszej przepełnionej Kociarni. Złamało jej to serce 💔 Początkowo nie mogła się odnaleźć i większość czasu spędzała na zewnętrznym parapecie. Nie chciała jeść i unikała towarzystwa innych kotów.
Teraz jest już troszkę lepiej, chociaż widać że Czarka bardzo tęskni za prawdziwym domem.
Mamy nadzieję że czyjeś serce właśnie otworzyło się na tą piękną kocią istotę ❤️
Kotka jest dwukrotnie szczepiona i sterylizowana.

Zgredek


Kiedy pierwszy raz zobaczyliśmy Zgredka, nie mogliśmy uwierzyć. Cóż to za unikatowe umaszczenie? Kocurek na pierwszy rzut oka wydaje się być zwykłym buraskiem… Jednak kiedy podniesiemy go do góry i spojrzymy na jego brzuszek – jest popielato niebieski. To jednak nie wszystko… Zgredek jest wspaniałym i przyjaznym kocim młodzieńcem. Jest ciekawski, rezolutny i kocha zabawę i eksplorację otoczenia. Będzie się nadawał na towarzystwo dla drugiego młodego kota, ale bez problemu da sobie radę jako kot jedynak lub towarzysz łagodnego psiaka.

Elle


Zostaliśmy pilnie wezwani do lecznicy… sprawa poważna, kwestia życia i śmierci. Na miejscu zastaliśmy kotkę w stanie skrajnego wyniszczenia, z objawami neurologicznymi (tiki nerwowe) i zmianami w oczach (anizokoria, krwiaki w jednym oku). Kotka jest jeszcze młodziutka, ale widać po niej, że jest zdecydowanie za chuda. Choruje od kilku tygodni. Objawy neurologiczne pojawiły się wczoraj. Diagnoza – FIP neuro i oczny (gorzej chyba być nie mogło). Kicia należy do starszego pana, który ma bardzo dużo kotów. Pan nie radzi sobie nawet z najprostszym podaniem tabletki…co dopiero leczenie kotki przez 3 miesiące i poniesienie tego kosztów.

Po długiej rozmowie, uświadomiony o tym, że właśnie usłyszał wyrok, poprosił nas o zabranie jej.

Tragiła do nas i jest leczona.

Kamila


Ten rozkoszny aniołek to Kamila 🌺 Kotka, która przyjechała do nas z Charkowa, unikając bardzo smutnego losu.
Od razu dała się poznać jako istota wyjątkowo wdzięczna i spokojna. I właśnie taki spokojny dom będzie dla niej idealną przestrzenią. Własny cichutki dom i kolana, na których mogłaby się wygodnie ułożyć, mrucząc pięknie ♥️
Jeśli szukacie takiej właśnie towarzyszki, to Kamila będzie cudownym wyborem. Jest to dosyć młoda kotka, w wieku około półtora – dwa lata. Sterylizowana i szczepiona.

Marika


Kolejna kicia zabrana przez nas z charkowskiego schroniska – Marika, jest już gotowa do adopcji. Dała nam się poznać jako wspaniała, mądra kotka…zawsze chętna do przytulania i mizianek z człowiekiem 🙂 Jest naprawdę wyjątkowo grzeczna i będzie się nadawała do domu bez innych kotów!!! Toleruje inne koty, ale zdecydowanie woli ludzi i chciałaby mieć ludzką rodzinkę na wyłączność. Jest czyściutka, kulturalna i zawsze w dobrym humorze <3 Jeśli szukacie kotka do spokojnego domu, ona będzie cudownym wyborem <3

Waldi


Walduś na zdjęciach wygląda bardzo poważnie. W rzeczywistości to młody kotek i prawdziwy wariat – poszukiwacz przygód. Został znaleziony na terenie Stalowej Woli i przyniesiony na leczenie do pani weterynarz. Niestety, osoby które go przyniosły i miały odebrać, więcej się nie pojawiły, a Walduś pozostał w lecznicowej klatce przez długi czas. Nie narzekał… Wręcz wyglądał jakby odpoczywał po ciężkim życiu. Uznaliśmy jednak, że nie może siedzieć w klatce całe życie, a wszyscy wiemy jak wygląda zainteresowanie dorosłymi kotami. Zaproponowaliśmy pani doktor zabranie go do fundacji i to był strzał dziesiątkę. Kocurek od razu świetnie się odnalazł i zaprzyjaźnił z innymi kotami. Jest to jeden z tych kotów, które w każdej sytuacji i nowym miejscu, wyglądają jakby były od zawsze. Totalne wyluzowanie.

 Walduś to naprawdę świetny kot i ktoś, kto go adoptuje, będzie miał z nim bardzo ciekawe życie.

Bunia


Bunia to kotka, która wiele w życiu wycierpiała. Walczyliśmy o jej zdrowie z wieloma wzlotami i upadkami, przez ostatnie miesiące.W całym gąszczu przypadków, z którymi się na co dzień borykamy, nie mieliśmy czasu ani siły opisywać jej zdrowotnych perypetii lub prosić o pomoc. Kotka trafiła do nas z działek w Stalowej Woli, gdzie prawdopodobnie została porzucona.Mieszkała u nas przez jakiś czas, kiedy pojawiły się problemy.Zaczęło się od zębów, które były w tragicznym stanie. Została umówiona na zabieg do naszej weterynarz, lecz podczas narkozy, kotka przestała oddychać. Została natychmiast wybudzona. Spędziła jakiś czas w inkubatorze pod tlenem, po czym wróciła do fundacji. Wtedy to zaczęły się problemy z równowagą, drżenie, aż w końcu ataki przypominające padaczkę.W pewnym momencie padła diagnoza – FIP neurologiczny 😭Wdrożyliśmy wysokie dawki leku, a także witaminy i preparaty, stosowane przy zaburzeniach neurologicznych.Jej stan powolutku się poprawiał, lecz nadal żyła w ogromnym bólu związanym z zębami.Kolejny zabieg umówiliśmy w lecznicy przygotowanej, do ryzykownych sedacji. Spędziła kilka dni w szpitaliku gdzie została poddana wielu badaniom. Następnie wykonano zabieg który przebiegł już bez żadnych komplikacji.W chwili obecnej Bunia kończy leczenie na FIP, a my nigdy nie widzieliśmy jej w tak dobrej kondycji i humorze ❤️

Malinówka


Jest kilka takich miejsc w Stalowej Woli, w których ograniczenie populacji i bezdomnych i wolno żyjących kotów jest bardzo trudne. Takimi miejscami są na przykład ogródki działkowe.
Na szczęście w przypadku niektórych stad, mamy wspaniałą współpracę z karmicielami.
To oni dostrzegają który kotek jest oswojony i który miałby szansę zamieszkać z człowiekiem. Staramy się nie zostawiać oswojonych kotów na wolności. Po pierwsze, z uwagi na zagrożenia, po drugie zawsze jest ryzyko że zostały tam wcześniej porzucone i wcale tak dobrze sobie nie radzą jak wyglądają, a po trzecie – kiedy kotek jest pod naszą opieką nie będzie się rozmnażał i będziemy mieć nad nim kontrolę.
Te dwa kotki trafiły do nas z działek za elektrownią. Kocurek jest niesamowicie przyjazny i będzie z niego prawdziwy przytulak. Kotka niestety, na tą chwilę ufa jedynie karmicielowi i nie podjęliśmy jeszcze decyzji, czy zostanie z nami czy też wróci w miejsce bytowania.
Oba zostały wykastrowane i powolutku dochodzą do siebie w kociarni.
Malinówka urodziła się na działkach. Większość jej stada została już przez nas zabrana. Ona i jej braciszek trafili do nas w ostatnich dniach po zabiegach kastracji.
Malinówka bardzo się boi…ufa jedynie karmicielowi, który boi się o bezpieczeństwo kotów na działkach.
W ostatnich dniach, jej stan się gwałtownie pogarsza. W jej brzuszku zaczął zbierać się płyn, a w ostatnich dniach, doszła pogłębiająca się żółtaczka.
To jest nasza Malinówka. Ciężko chora dzikuska, która przy każdym podejściu do niej syczała i próbowała uciekać, a lubiła wyłącznie swojego karmiciela 🥹
Pobyt w szpitaliku bardzo jej służy i wcale nie chce wracać. Kotka ma nadal objawy neurologiczne, lecz żółtaczka powoli ustępuje, a apetyt z dnia na dzień jest coraz większy (a dieta w kocim szpitaliku w niczym nie przypomina diet w ludzkich szpitalach – dziewczynka zajada się mięskiem, dzięki któremu szybko nabiera sił). Ponieważ tak dobrze czuje się w szpitaliku, postanowiliśmy pozostawić ją tam dłużej, aby nie doszło do załamania po transporcie do nas.
Chora na neuro fip Malinówka jest już z nami. Odebraliśmy ją ze szpitalika, gdzie spędziła kilka tygodni. Kotka nadal ma objawy neurologiczne, ale potrafi się już normalnie poruszać.
Apetyt jej dopisuje i cały czas próbuje rozkminić czy jest kotkiem dzikim, czy oswojonym 😅
Cała kuracja potrwa aż trzy miesiące (od kwietnia 25).