Iga


Pewnie jesteście ciekawi jak tu trafiłam? No więc przyniósł mnie opiekun zamkniętą w torbie sportowej i zostawił pod drzwiami fundacji. Miałam tylko prowiant w reklamówce (trochę chrupek i poidełko), ale nie miałam jak się do niego dostać. Jestem wdzięczna że mnie wolontariusze znaleźli, bo bym zamarzła lub gorzej – się udusiła.
Nikt nic o mnie jeszcze nie wie, ale wkrótce pokażę jaki mam charakterek.

Iggy to przesympatyczna kocia dama, która trafiła do nas w dość nieprzyjemnych okolicznościach… Została nam podrzucona pod drzwi fundacji, zamknięta szczelnie w sportowej torbie. Początkowo była bardzo nieśmiała i nie było z nią kontaktu, stąd jedyną szansą było umieszczenie jej w domu tymczasowym.
Teraz Iggy jest cudowną zrelaksowaną i całkowicie bezproblemową współlokatorką, a czego się w życiu domaga, to jedzonko 🙂
Nadaje się do domu zarówno z kotami, jak też jako kocia jedynaczka

Zapytaj o adopcję