Jerry
Jerry to malutki kociaczek, który przeszedł w życiu tak wiele…
W nieznanych okolicznościach, trafił do gminnego weterynarza.
Kiedy tylko się o tym dowiedzieliśmy, postanowiliśmy jego i pozostałe kocięta ratować. Ósemka kociąt trafiła do nas już zakażona panleukopenią. Jerry jest jednym z dwóch, które przeżyły. Mimo najlepszej opieki i hospitalizacji, nie udało się uratować pozostałych ![]()
Kiedy tylko maluszek wyszedł z najgorszego, pojawiły się u niego objawy neurologiczne i inne problemy. Okazało się że tym razem zachorował na toksoplazmozę. Leczenie szpitalne trwało kilka tygodni, po czym wrócił do nas.
Do dzisiaj ma wzloty i upadki, a my robimy wszystko żeby czuł się dobrze. Liczymy na to, że przyjdzie czas, kiedy jego organizm w końcu zacznie funkcjonować normalnie, a on będzie mógł bez żadnego skrępowania cieszyć się życiem ![]()



