Mango


Ten kocurek trafił wczoraj do współpracującej z nami lecznicy. Jego opiekun jest, delikatnie mówiąc – nadużywający alkoholu, a kotek nie ma nawet imienia. Nazwaliśmy go Mango, bo przecież nie może zostać bezimienny, kiedy wołamy o pomoc dla niego. Już teraz jest bardzo słaby, jego brzuszek wypełniony jest płynem, a dodatkowo wystąpiła duszność. Jedyną szansą dla niego jest drogie i długotrwałe leczenie, którego opiekun się nie podejmie z wiadomych przyczyn. Jeśli kocurek wróci do właściciela, to będą ostatnie dni jego życia, wypełnione cierpieniem, strachem i powolnym odchodzeniem z tego świata 🙁

Obecnie Mango, choć nieśmiały i strachliwy czuje się bardzo dobrze, czeka na kochający dom.