Penny


Trafił do nas malutki kociak, który złapał się we wnyki 🙁 To już drugi przypadek w tym roku, a pierwszy – Amigo, nadal ma poważne problemy zdrowotne.
Ten maluszek został wyswobodzony z druta który wbił się w jego brzuszek w ten sposób, że spowodował paskudną, śmierdzącą ranę. Maluch jest przeraźliwie chudy i ma problem z wypróżnianiem. Nie wiemy w jakim stanie są jego narządy wewnętrzne. Kociak nie mógł się wypróżnić i bardzo cierpiał. Pani doktor próbowała pomóc, ale obrażenia są na tyle niefortunne, że doprowadzenie go do stanu umożliwiającego funkcjonowanie może być trudne i wymagające dobrego chirurga. Już konsultujemy wstępnie kociaka z najlepszymi specjalistami… dowiedzieliśmy, że musimy wykonać szereg badań i dopiero one pokażą ci można zrobić.

Kicia jest już po pierwszej operacji – zabiegu oczyszczania rany. Jej jelita musiały być oczyszczone „ręcznie”… Nie wiemy czy wróci perystaltyka i czy wrócą one do normalnych rozmiarów. Teraz czeka ją trzydniowa głodówka, a potem okaże się na ile układ pokarmowy się regeneruje. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, trzeba będzie operować brzuszek, żeby mógł normalnie pracować.

Pani doktor w końcu pozwoliła coś pochlipać 🥰🐱 Maleństwo czuje się lepiej, choć decydujące będą kolejne dni. Na tą chwilę nie wiemy czy jelita zaczną pracować. Jeśli tak, ruszamy w Polskę szukać chirurga, który go zoperuje.

Malutka Penny ma się nieźle, choć ewidentnie coś ją boli. Je, załatwia się, a to daje nadzieję, że jelita się zregenerują.
Wokół brzuszka ma ogromną ranę i w najbliższych dniach musi znów trafić do weterynarza, żeby ocenić co dalej…rana nie chce się goić.

 

Zapytaj o adopcję