Rudzik


Rudzik został z pewnością porzucony na terenie miasta. Trafił do nas późnym wieczorem, a dzień później okazało się, że jest ciężko chory.

Walka o jego zdrowie trwała bardzo długo, a kocurek bardzo cierpiał.

Na szczęście udało się, a on każdego dnia okazuje nam wdzięczność, jakby rozumiał, że te wszystkie kroplówki, karmienie strzykawką i bolesne zastrzyki, były dla jego dobra.

Rudzik nadrabia zaległości w jedzeniu i zabawie, a najbardziej na świecie kocha piłeczki 🙂

 

Zapytaj o adopcję