Shani
Shani trafiła do nas niedawno. Znaleziona zakrwawiona w centrum miasta, nie miała szans na przeżycie ![]()
Spędziła dłuższy czas w szpitaliku, a następnie trafiła do naszej fundacji.
To nie był koniec jej problemów. Zachorowała bardzo ciężko i wymagała intensywnego leczenia i kroplówek
Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby w końcu mogła zacząć żyć… żeby zakończyć tą serię nieszczęść, które ją dotknęły.
W końcu, po kilku tygodniach, możemy mówić o sukcesie
Shani nabrała apetytu i zaczęła się bawić ![]()
Możemy już powolutku zacząć rozglądać się za domkiem dla niej a gwarantujemy, że będzie wspaniałą towarzyszką życia ![]()