Yogi
Te dwa kocurki zostały podrzucone na działkę w lecie tego roku. Były dokarmiane przez kilka miesięcy, lecz nie znalazły schronienia i spały na zimnie mimo nadejścia najtrudniejszych miesięcy w roku. Ich opiekun nie mógł dłużej ich dokarmiać i od tego weekendu zostałyby całkowicie same.
Trafiły na wspaniałego człowieka który z wyprzedzeniem odrobaczył je i zaszczepił. Dzięki temu mogły dziś bezpiecznie trafić do naszej fundacji
jak widać na drugim zdjęciu, czują się u nas całkiem nieźle… Nie przestają mruczeć, bo w końcu im ciepło i czują się bezpieczne ![]()


