Żbikuś


Żbikuś trafił na zabieg kastracji do jedynej z lecznic, współpracujących z gminą – niedaleko Stalowej Woli.
Mimo bardzo kiepskiego stanu zdrowia i licznych ran, wymagających leczenia, kocurek tuż po zabiegu został wypuszczony, bez udzielenia mu odpowiedniej pomocy.
Informacja o nim trafiła do nas od wielu osób jednocześnie. Kwestia porzucenia go mimo ewidentnie złego stanu zdrowia, zmobilizowała wszystkich wkoło.
Niestety kocurek zniknął. Przez jakiś czas nie pojawiał się tam, gdzie został wypuszczony, a my zaoferowaliśmy pomoc, kiedy tylko się odnajdzie.
Na szczęście, udało się!!!!
Żbikuś trafił do szpitalika w naszej zaprzyjaźnionej lecznicy Anvet, a Pani Weterynarz poinformowała nas, że jest wspaniałym miziakiem, który nawet klatkę przyjął z wdzięcznością.
Żbikuś wymaga jeszcze długiego leczenia i wielu badań (jest starszym kotkiem), na które nas niestety nie stać.

Żbikuś jest trochę nieśmiały, z początku się boi, ale pogłaskany wykłada się i prosi o więcej pieszczot, pcha się na kolana i mruczy zadowolony. Nie przepada za kotami, woli mnieć człowieka dla siebie, na każdego w odległości kilku metrów warczy (nawet na swoje odbicie w lustrze). Odnajdzie się jako jedynak w spokojnym domu z dużą ilością miłości i zrozumienia.

Zapytaj o adopcję