Karmelka trafiła do nas z ulicy


Karmelka trafiła do nas z ulicy. Ruda kruszynka, o przykurzonym futerku, prosiła przechodniów o odrobinę uwagi. Rzucał się w oczy sterczący kręgosłup i duże, ufne oczka.

Kotka miała na tyle szczęścia, że ktoś postanowił wziąć ją pod pachę i zanieść do pani weterynarz. Tam została zaopiekowana i wykastrowana, a po szczepieniu trafiła do nas.

Zawsze była bardzo spokojna i nierzucająca się w oczy, jednak po paru tygodniach zaczęliśmy dostrzegać, że coś jest z nią poważnie nie tak!

Mimo, że mruczała na kolanach, z każdym dniem była coraz bardziej chuda, aż w końcu zaczęła przypominać kręgosłup owinięty przerzedziałą sierścią.

Badania niczego nie wykazywały, a takie trudności w diagnozie wskazują niejednokrotnie na wirusowe zapalenie otrzewnej.

Ostatecznie, po kolejnej próbie, padła wyczekana i najstraszniejsza diagnoza: FIP suchy 🙁

Wdrożyliśmy leczenie robiąc zbiórkę środków wśród wolontariuszy. Udało się zakupić pierwszą dawkę leku, która wystarcza na około 2 tygodnie.

Teraz wszystko leży w rękach kocich aniołów, które niejednokrotnie pojawiały się, kiedy było już bardzo źle.

Wiele organizacji jak my nie leczy FIPa. Jest to drogie i „nieopłacalne”. Dla nas jednak każde kocie życie zasługuje na to, żeby o nie zawalczyć…nie jesteśmy w stanie tak po prostu dać jej odejść. Poza tym, Karmelkę kochają wszyscy, od wolontariuszy do odwiedzających nas karmicieli…a ona kocha ludzi nad życie <3 Wiemy, że mamy Was, a w kupie siła. Pomóżcie, choćby drobnymi darowiznami. Dla tych, którzy chcą nas wesprzeć finansowo, podajemy numer konta do przelewów: 26 1090 2750 0000 0001 2134 8540 (w tytule: na leczenie Karmelki) lub: Paypal: info@kociawyspa.org Link do zbiórki w komentarzu.

Źródło: