Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie o tych kociakach, zmroziło nas


Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie o tych kociakach, zmroziło nas. Po śmierci ich opiekunki, zostały przeniesione do komórki poza domem i odwiedzane były dwa razy w tygodniu, kiedy to rzucano im kiełbasę.

Od razu kazaliśmy je przywieźć, a nie podejrzewaliśmy nawet jak chore będą.

Oba mają zaawansowany koci katar, są wygłodzone, zapchlone, śmierdzące… W uszach rozgościł się świerzbowiec, powodując okropne stany zapalne i czopy.

Jeden z kotków ma paskudne owrzodzenie oczka spowodowane entropium. Jest to niezwykle bolesna dla kota dolegliwość zawinięcia powieki która powoduje że sierść na powiece rani rogówkę oka, ostatecznie prowadząc do jego utraty.

Konieczny będzie zabieg u profesora Balickiego w Lublinie – bardzo pilnie!!! Każdy dzień to dla maluszka ogromne cierpienie.

Tak naprawdę to pracy i leczenia jest przy nich tyle, że już sami nie wiemy od czego zacząć.

Pomocy!!!
Nr konta: 26 1090 2750 0000 0001 2134 8540 z dopiskiem „kociaki z komórki”

Źródło: