Pamiętacie Django


Pamiętacie Django?
Kocurek bardzo poważnie zachorował. Nie mógł jeść, pojawiła się żółtaczka, wkrótce zaczął krwawić z pyszczka (skaza krwotoczna). Wystąpiły też problemy z równowagą, które mają miejsce do dziś.
Django zachorował na FIP, a w wyniku osłabienia, złapał kalicywirusa z najgorszymi możliwymi objawami (mimo wcześniejszych szczepień).
W dalszym ciągu jest na leczeniu, lecz czasem ma problemy wymagające naszej pomocy.
Odzyskał już radość życia, a większość objawów minęło, jednak leczenie FIP potrwa jeszcze kilka tygodni.
Leków mamy tylko na tydzień 🙁
Może znajdzie się wśród Was wirtualny opiekun dla Django?
A może ktoś zechce wesprzeć zbiórkę na jego leczenie?
Link jak zwykle w komentarzu.

Źródło: