Z przykrością informujemy, że zmuszeni jesteśmy zamknąć jedną z naszych kociarni, która od pięciu lat była schronieniem dla kilkuset uratowanych kotów, a domem dla kilku nieadopcyjnych rezydentów Kociej Wyspy


Z przykrością informujemy, że zmuszeni jesteśmy zamknąć jedną z naszych kociarni, która od pięciu lat była schronieniem dla kilkuset uratowanych kotów, a domem dla kilku nieadopcyjnych rezydentów Kociej Wyspy. Zarówno koszty, jak i pogarszające się warunki przebywania w tamtym miejscu, zmusiły nas do wypowiedzenia umowy.
Jeśli ktoś z Wam ma pomysł, gdzie moglibyśmy stworzyć taką kociarnię (musi to być miejsce stosunkowo niedrogie, z możliwością zrobienia wybiegu i zapewniającego akceptację właściciela na ten typ działalności, miejsce położone w Stalowej Woli), koniecznie dajcie nam znać.
Chcielibyśmy zrobić jeszcze wiele dobrego, ale przeciwności losu tym razem nas pokonały 🙁

Tymczasem apelujemy o adopcje. Niektóre nasze kotki są może nie do końca oswojone, ale odwdzięczą się wielkim oddaniem za przyjęcie pod swój dach.
Prosimy i wiadomości na priv.

Źródło: