↑
KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Do adopcji


Eleni


Niewidoma kotka wyciągnięta z greckiego schroniska ma się świetnie 🤩🥰 Kocha zabawy z kotami i urządza sobie polowanie na wszystko do usłyszy. Czasem pręży się i straszy wymyślone potwory, co jest wyjątkowo komiczne.
Eleni to kwintesencja radości życia! Jest niesamowitym żarłokiem, a wszystko dla niej jest zabawką 😂

Nie wiemy według jakiego klucza koty dobierają się w pary. Eleni – niewidoma kotka z greckiego schroniska i mała Laseczka pokochały się bardzo, mieszkając w jednym domu tymczasowym. Kochają razem spać, myją nawzajem, a Eleni, mimo iż kastrowana w młodym wieku – poczuła prawdziwy instynkt macierzyński 🙂
Dlatego postanowiliśmy szukać im domu razem ❤️

Eleni to kotka przywieziona z greckiego schroniska. Jest niewidoma i była tam bardzo zagubiona 🥺
Mimo niepełnosprawności, radzi sobie fantastycznie. Szybko poznaje topografię miejsc w których przebywa, trafia do kuwetki i podąża wszędzie za człowiekiem.
Niestety duża grupa kotów wokół, jej nie służy. Tym bardziej ciągle zmiany…
Potrzebuje kochającego domu, który zapewni jej miłość, spokój i bezpieczeństwo. Wierzymy, że gdzieś tam czeka na nią ten jeden jedyny opiekun ♥️

Mera


Wiek: ok. 6 lat

Merka trafiła do nas w zeszłym tygodniu z terenu jednego z zakładów przemysłowych. Była przeganiana przez ludzi i koty tam żyjące, mimo iż urodziła się jako kotek uliczny. Maleństwo zostało na wolności odrzucone przez stado i tylko możliwość ogrzania się w stróżówce jednego z zakładów, uratowało jej życie podczas silnych mrozów. Dzięki wielkim sercom części pracowników, była dokarmiana, a nawet wpuszczana do ciepłego pomieszczenia, aby mogła zagrzać łapki. Niestety, kierownictwu firmy kot bardzo przeszkadzał i pracownicy nie mogli małej Merki w dalszym ciągu wpuszczać. Przyjęliśmy ją do siebie i od pierwszego dnia się zakochaliśmy <3 Kotka, która sprawiała wrażenie dzikawej, jest przemiła – kocha ludzi, wykłada się do głaskania i ugniata radośnie łapkami. Została już przebadana na wirusy i zaszczepiona. Kotka bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, lecz troszkę się jeszcze boi. Idealna do spokojnego domu, bez zwierząt i dzieci. Do adopcji pójdzie razem ze swoją ulubioną zabawką – niebieskim tunelem, przy którym spędza bardzo dużo czasu każdego dnia.

WIRTUALNY OPIEKUN:

Gośka P.

Lipek


Lipek został wypatrzony na jednej z podkarpackich wsi. Schorowany, niewidomy na jedno oczko… Dla większości odrażający. Całym sobą pokazywał, że bardzo potrzebuje pomocy i odrobiny ciepła. Ocierał się o ludzi i mruczał głośno w ich towarzystwie. Ponieważ przez wiele dni pomoc nie nadeszła, zabraliśmy go do siebie i rozpoczęliśmy leczenie. Lipek miał wykonane pierwsze badania, które nie były najlepsze. Miał podwyższone wskaźniki nerkowe oraz silną infekcję. Leczenie trwało co najmniej kilka tygodni. Kotek znalazł dom, ale musiał go opuścić i wrócił do nas.

Lipek ma przewlekły koci katar – często jest zasmarkany, ale taka już będzie jego uroda. Dodatkowo Lipek wylizuje się z tyłu ciała. Miał już badania krwi i USG, które nic nie wykazały.
Na szczęście ma dobry humor i nie wygląda jakby coś mu dolegało.
Szuka domu, który będzie kontrolował jego stan zdrowia i zatroszczy się o niego lepiej niż my w fundacji.
Z charakteru Lipek jest cudowny – i do ludzi i do kotów.
Wśród naszych kotów obserwujemy prawdziwe przyjaźnie. Na zdjęciu Lipek i Olimpia. Żadne z nich nie wybiera się do domu stałego, a my nie chcemy ich nigdy rozdzielać. Lipek cierpi na przewlekły katar i plazmocytarne zapalenie dziąseł (wrócił z adopcji prawdopodobnie dlatego, że nie wygląda zbyt „wyjściowo”), zaś Olimpia jest nieśmiała i bardzo spokojna, stąd nikogo jeszcze nie urzekła. Kiedy Lipuś udaje się na spacer po innych pokojach, kotka tęskni za nim i po powrocie wita go radosnym miałczeniem ❤️ Każdego dnia widzimy je wtulone w siebie i mruczące podczas zasypiania. Jakiś czas temu, podjęliśmy decyzję, że te kociaki pójdą do domu wyłącznie razem… A jeśli nie znajdą opiekuna chętnego na oba, to my będziemy je kochać najbardziej na świecie.

Mruczek


Bianka


Bianka to spokojna, cicha kotka. Z początku nieufna i bojaźliwa, ale po bliższym poznaniu zamienia się na kochaną przyjaciółkę, która zawsze cię wysłucha. Bianka została zabrana z działek, jako młody kotek i przez kilka lat nie dała się oswoić. Dziś kocha głaskanie, ale wymaga spokoju i czasu żeby zaufać. Bianka zaprzyjaźniła się z Córeczką. Kotek nigdy nie ogłaszaliśmy… nie wierzyliśmy, że mogą znaleźć domy. Jednak, w ostatnim czasie obie poczyniły ogromne postępy i mimo, że zdajemy sobie sprawę, że wciąż szanse mają nikłe – chcemy spróbować. Szukamy im domu w dwupaku. Wierzymy że cuda się zdarzają… szczególnie teraz