KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Znalazły dom


WIRTUALNY OPIEKUN:

SiciProsiaczek

Prosiaczek


Wiek: ok. 3 lata

To małe kilku miesięczne cudo, kocha koty i człowieka. Wchodząc do pokoiku mówię pieszczotliwie: gdzie są moje Prosiaczki? Prosiaczek wtedy przybiega i „odzywa się” po kociemu, pokazując że jest i ewentualnie pakuje się na plecy, bądź opiera łapki o człowieka, żeby wziąć go na ręce i przytulać. Rozdaje buziaki, trąca noskiem i pakuje się na kolana. Wspaniały, rezolutny malec ❤

Leoś


Wiek: ok. 4 lata

Wandzia


Wiek: ok. 4 lata

Dona


Helcia


Helenka przybyła z interwencji razem z kilkonastoma innymi kotami. Wygłodniałe, zmęczone i chore w końcu doszły do siebie. Helenka to urocza spokojna kotka.

Lola


Lola to wspaniała kilkuletnia kotka która została do nas przyjęta podczas jednej z większych interwencji. Mimo że sama nie miała dzieci, matkowała wszystkim naszym osieroconym kociakom, wyręczając nas przy tym z dodatkowych godzin, spędzonych na tuleniu kocich dzieci. Kotka uwielbia ludzi i podczas dyżurów wciąż szuka kontaktu. Jest przy tym bardzo delikatna i nienachalna. Zwykle podchodzi i sama się przytula, nie oczekując nawet większej uwagi 😻 Proponowaliśmy ją już wielu osobom które przychodziły do nas adoptować kota, jednak zwykle nie była nawet brana pod uwagę. Trudno nam zrozumieć dlatego ta cudowna, kochająca kotka jest wciąż niewidzialna. Może jest wśród was ktoś, komu właśnie serce mocniej zabiło?

Sol


Luna


kocia mama została ostrzelana z wiatrówki. Wymaga operacji usunięcia śrutu.

Tola


Tola trafiła do nas podczas naszej dużej interwencji w lecie ubiegłego roku. Zabraliśmy wtedy z jednej z wsi pod Stalowa Wola około 30 kotów. Tola bardzo cierpiała z powodu wypadającego jelita. Było to wynikiem przewlekłych biegunek spowodowanych złą dietą i pasożytami. Mimo kilku operacji problem wciąż się pojawiał, a kotka bardzo cierpiała.
Na szczęście, dzięki wyjątkowym umiejętnościom naszej Pani weterynarz Anny Krępy, z lecznicy Chem-vet, udało się w końcu zoperować Tolę, tak aby dolegliwość nie nawracała.
Byliśmy ogromnie wdzięczni pani doktor, gdyż pojawiło się już widmo eutanazji kotki.
Mija właśnie pół roku od ostatniej operacji, a Tola jest kotką rozkochaną w człowieku, wesolutką i cieszącą się życiem ❤️
Nadszedł czas abyśmy w końcu poszukali jej kochającego domu. Po tym wszystkim co przeszła, zasługuje na najlepsze ❣️

Budyń