KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Znalazły dom


Dolores


Dumka


Wiek: ok. 4 lata

Dumka to kotka z Ukrainy, która przyjechała do nas ranna. Nikt wcześniej nie zauważył, że jej łapka miała głębokie rozcięcie, odsłaniające ścięgna. Wokół wdała się martwica, więc niewiele brakowało, a konieczna by była amputacja. Obecnie Dumka jest w trakcie leczenia, które będzie długą i mozolną walką o jej zdrowie i pełną sprawność. Dodatkowo, koteczka nabawiła się bardzo uporczywej grzybicy, której nie możemy zwalczyć żadnymi preparatami. Dumka kompletnie nie rozumie, dlaczego to wszystko ją spotyka 🙁 Na szczęście, po długim leczeniu, Dumka jest już gotowa do adopcji ❤️ Jest spokojną i bardzo grzeczną kotką, która wspaniale dogaduje się z innymi kotami. Szukamy jej domu, z równie ugodowym kocim towarzyszem.

Landrynka


Nadal poszukujemy domu dla Landrynki, która trafiła do lecznicy ranna. Kicia jest po amputacji łapki i powoli dochodzi do siebie. Niestety jej czas w domu tymczasowym się kończy, a my kompletnie nie mamy co z nią zrobić 🙁 Czy znajdzie się dobra dusza która otoczy tą biedną kotkę opieką? Przeżyła już tak dużo, że zasługuje na dom, a nie zamknięcie w klatce 🙁 Mamy nadzieję, że w tym ogromnym nieszczęściu, jakiego doświadczyła, spotka na swojej drodze dobrych i troskliwych ludzi.

Karmelka


WIRTUALNY OPIEKUN:

Magdalena Jaworska

Vincent


Vincent to wspaniały, miziasty kocurek. który trafił do nas z osiedlowego stada na kastrację i odrobaczenie.
Bardzo chcieliśmy go zatrzymać w fundacji i znaleźć wspaniały dom, jednak w ostatnim czasie trafiło do nas bardzo dużo kotów, zarówno z lokalnych interwencji, jak i z Ukrainy. Kocurek siedział przez tydzień w klatce, został nawet zaszczepiony, lecz nie mogliśmy go dłużej więzić, tym bardziej że zgłoszeń wciąż mamy bardzo dużo 🙁 Kocurek wrócił w miejsce bytowania (avanti).
Jeśli ktoś chciałby dać Vincentowi dom – odzywajcie się 🙂 Wciąż go dokarmiamy i czuwamy nad całym jego stadem.
Vincent nadaje się do domu niewychodzącego z innymi kotami lub jako jedynak.

Mirka


Mirka to kotka, która przyjechała do nas ostatnim transportem kotków z Ukrainy. Nie wiemy jaka jest jej historia. Wygląda na domową kotkę, ale jej białe futerko jest mocno przykurzone. Musiała w pewnym momencie trafić z domu na ulicę 🙁
Mirka, mimo ogromnego uwielbienia dla człowieka, nie lubi kotów.
Nie lubi ich do tego stopnia, że musi siedzieć w klatce i nie możemy jej wypuścić nawet na chwilkę.
Kotka jest wciąż zestresowana i prawie nic nie je. Chwilami musimy ją poić strzykawką, żeby się nie odwodniła 🙁
Bardzo pilnie poszukujemy Mirce domu stałego albo chociaż tymczasowego – bez kotów i innych zwierząt.
Prosimy o pomoc i jak najwięcej udostępnień. Jesteśmy skłonni szukać transportu nawet na większe odległości.

Samael


Sheldon


Sheldon to kotek który przyjechał do nas z Ukrainy. Przez pierwszy tydzień, odkąd do nas trafił, nie było z nim kompletnie żadnego kontaktu. Był skrajnie przerażony, a przy próbach zbliżenia się do niego, kulił się w sobie i cały napinał.
Bał się tak bardzo, że chciał zniknąć.
Większość czasu spędzał na parapecie za oknem i wkrótce, z całego tego stresu, poważnie się rozchorował.
Po jakimś czasie, zauważyliśmy jednak, że zaczyna stopniowo się otwierać i nadstawiać główkę do głaskania. Dziś nastąpił jednak całkowity przełom i kocurek przy nas przewrócił się na plecki i wystawił brzuszek do nieba ❤️ jest to oznaka pełnego zaufania i zrelaksowania 🥰
Sheldon musi jeszcze przejść zabieg kastracji i szczepienie, a po tym będzie gotów do adopcji 🙂

Leonard


Pchełka


Pchełka to koteczka która przyjechała do nas z ostatnim transportem z Ukrainy. Prawdopodobnie urodziła się z wadą genetyczną, przez co ma nieco karzełkowatą budowę ciała i wykrzywione łapki.
Jej charakter spowodował, że szybko stała się naszą ulubienicą 🙂 Pchełka pcha się na kolana i z wielkim entuzjazmem ociera o człowieka, pokazując, że jest już jej przyjacielem i ma z nią siedzieć ❤
Pchełka jest jedną z najśmieszniejszych i najbardziej uroczych kocich istot jakie widzieliśmy 🙂 Nadaje się do domu ze spokojnymi kotami lub jako jedynaczka. Warunkiem jest jednak to, aby opiekun miał dla niej sporo czasu i nie zostawiał samej w domu na wiele godzin.
Adoptując ukraińskie kociaki, umożliwiacie nam przyjęcie kolejnych, pokrzywdzonych przez wojnę ❤