KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Bez kategorii


Nasz najmłodszy wolontariusz – Kacper, wraz z kochanym Tomaszkiem i

Nasz najmłodszy wolontariusz – Kacper, wraz z kochanym Tomaszkiem i… naszym nowym podopiecznym Romanem 🙂
Dzięki Waszemu wsparciu leczenia kocurka, Roman przejrzał na oczy i może oglądać świat bez bólu 🙂
Jest wspaniałym kocim kawalerem, który na widok człowieka wywraca się na grzbiet i głośno mruczy ❤️

Źródło:

Potrzebny transport na trasie Stalowa Wola – Kraków

Potrzebny transport na trasie Stalowa Wola – Kraków. Najlepiej jutro (niedziela) – ewentualnie początek tygodnia.

Źródło:

Coco to jedna najsłodszych istot, jakie widzieliśmy :) Po przebytym wirusie pozostały jej problemy neurologiczne, które powodują, że czasem plączą jej się łapki, czasem upadnie, czasem musi wspiąć się na drapak dwa razy – bo za pierwszy razem spadnie :) Niemniej jednak, Coco jest chodzącą radością życia, która u wszystkich wywołuje uśmiech <3

Coco to jedna najsłodszych istot, jakie widzieliśmy 🙂 Po przebytym wirusie pozostały jej problemy neurologiczne, które powodują, że czasem plączą jej się łapki, czasem upadnie, czasem musi wspiąć się na drapak dwa razy – bo za pierwszy razem spadnie 🙂
Niemniej jednak, Coco jest chodzącą radością życia, która u wszystkich wywołuje uśmiech <3

Źródło:

Coco to jedna najsłodszych istot, jakie widzieliśmy :) Po przebytym wirusie pozostały jej problemy neurologiczne, które powodują, że czasem plączą jej się łapki, czasem upadnie, czasem musi wspiąć się na drapak dwa razy – bo za pierwszym razem spadnie :) Niemniej jednak, Coco jest chodzącą radością życia, która u wszystkich wywołuje uśmiech <3

Coco to jedna najsłodszych istot, jakie widzieliśmy 🙂 Po przebytym wirusie pozostały jej problemy neurologiczne, które powodują, że czasem plączą jej się łapki, czasem upadnie, czasem musi wspiąć się na drapak dwa razy – bo za pierwszym razem spadnie 🙂
Niemniej jednak, Coco jest chodzącą radością życia, która u wszystkich wywołuje uśmiech <3

Źródło:

Dziękujemy pięknie Pani Renacie za karmy dla naszych kotków ❤️❤️❤️

Dziękujemy pięknie Pani Renacie za karmy dla naszych kotków ❤️❤️❤️

Źródło:

Halo halo

Halo halo!!!
To są efekty Waszego wsparcia <3 Koty działkowe pod opieką Pani Basi, dostały wczoraj kilka wielkich pudeł pyszniutkiej Doliny Noteci. Dzięki wielkie dla Was i dla Artura, który ma zawsze serce otwarte i dla zwierząt i dla ludzi <3

Źródło:

Ta piękna, około 4 miesięczna kotka zamieszkuje tereny działek w Stalowej Woli

Ta piękna, około 4 miesięczna kotka zamieszkuje tereny działek w Stalowej Woli. Kiedyś była dzika, ale została oswojona przez swojego ukochanego karmiciela – starszego pana, który nawet w zimie przemierza kilka kilometrów, aby codziennie nakarmić swoich podopiecznych.

Kilka dni temu, otrzymaliśmy od niego telefon, że jedna z młodziutkich koteczek nie może chodzić. Prawdopodobnie została zaatakowana, albo miała inny wypadek, w wyniku którego jest poważnie ranna.

Postanowiliśmy zabrać ją do naszej kociarni i otoczyć opieką.

Kotka faktycznie nie staje na tylną łapkę, nawet mimo podania leków przeciwbólowych.

Po zrobieniu RTG, okazało się że to złamanie wymagające pilnej operacji. Kość jest pogruchotana i tylko szybki zabieg da jej szansę na sprawność i życie bez bólu.

Kotka otrzymała imię Nadia i już u nas zostanie.

Nie stać nas jednak na drogą operację, bo jak większość wie, błagamy ostatnio nawet o karmy i żwirki do naszej kociarni.

Prosimy Was o pomoc!

26 1090 2750 0000 0001 2134 8540 (w tytule: na operację Nadii)
lub:
Paypal: info@kociawyspa.org
Link do zbiórki w komentarzu.

Zdjęcie RTG dołączymy do zbiórki, kiedy tylko płytka z lecznicy do nas wróci… została przekazana do konsultacji z innymi lekarzami.

Źródło:

Kortez, wraz z pozostałymi fundacyjnymi kotami, dziękują Pani Kamili i jej znajomym za wspaniałe prezenty ❤️❤️❤️❤️

Kortez, wraz z pozostałymi fundacyjnymi kotami, dziękują Pani Kamili i jej znajomym za wspaniałe prezenty ❤️❤️❤️❤️

Źródło:

Sytuacja z dziś: Otrzymaliśmy telefon od człowieka, który oznajmił, że chce oddać nam kota

Sytuacja z dziś:
Otrzymaliśmy telefon od człowieka, który oznajmił, że chce oddać nam kota. Kotek należał do jego zmarłego sąsiada i w zimne dni szukał pomocy u ludzi.
Człowiek ten postawił sprawę jasno: mamy czas do 12, żeby go zabrać. W innym wypadku wywiezie go 20 km od domu, aby kotek nie wrócił.
W obliczu takiego podłego szantażu, mimo iż z szantażystami zwykle nie rozmawiamy, postanowiliśmy zabrać kotka. Nie możemy pozwolić, aby został wywieziony, gdyż w mrozy nie przeżyje w obcym miejscu.

Jak się okazało, bohaterem tej historii był człowiek majętny, właściciel największej willi w okolicy, która całą swoją okazałością krzyczy, że jej właściciel jest lepszy od innych.
Nie tylko nie usłyszeliśmy od pana Szantażysty słowa „dziękuję”, ale nie otrzymaliśmy nawet najmniejszego wsparcia – choćby na opłacenie podstawowych szczepień czy odrobaczenia.
Jesteśmy organizacją, która utrzymuje się ze zbiórek, bazarków i innych inicjatyw – realizowanych kosztem naszego czasu wolnego i Waszych dobrych serc.
W ostatnich tygodniach, nasza sytuacja jest bardzo ciężka i nie wiemy, jak długo uda nam się dalej prowadzić fundację…koszty utrzymania w ciągu roku wzrosły dwukrotnie, a potrzebujących kotów było w tym roku zatrzęsienie.
Pan Szantażysta zaś, pozbył się problemu – łatwo, szybko i co najważniejsze – za darmo. Kolejny udany biznes.

Jaki z tego morał?
Pieniądze na koncie, piękne wille, dobre samochody – to nie czyni nas ludźmi z klasą, ludźmi dobrymi, ludźmi z tzw. moralnym kręgosłupem. Pozycja materialna nie czyni nas ludźmi wartościowymi. Pan Szantażysta, mimo że „upchnął” problem drobnym zagraniem na ludzkiej dobroci, pozostanie sobą…i ze sobą będzie musiał żyć.

Źródło:

Źródło: