Pamiętacie Pysia, którego ratowaliśmy jakiś czas temu? Wielu z Was dorzuciło się do opłacenia jego operacji wykonanej w Lublinie
Pamiętacie Pysia, którego ratowaliśmy jakiś czas temu? Wielu z Was dorzuciło się do opłacenia jego operacji wykonanej w Lublinie. Kotek trafił do najlepszego domu na świecie 😻😻😻
Jak się okazało, musiał być drugi raz operowany, gdyż w miejscu urazu odłamał się kawałek chrząstki. Czeka go jeszcze jedna operacja usunięcia części unieruchamiających kości.
Niemniej jednak, maluch czuje się świetnie i jest kochany przez wszystkich.
Potrącony przez samochód psiak z obrożą, został znaleziony na terenie Niska
Potrącony przez samochód psiak z obrożą, został znaleziony na terenie Niska. Jest w bardzo ciężkim stanie. Przebywa obecnie w lecznicy ANVET w Stalowej Woli.
Czy ktoś kojarzy?
Edit: właściciel znaleziony
Edit: właściciel znaleziony!!!
Potrącony przez samochód psiak z obrożą, został znaleziony na terenie Niska. Jest w bardzo ciężkim stanie. Przebywa obecnie w lecznicy ANVET w Stalowej Woli.
Czy ktoś kojarzy?
Edit 2: wielkie brawa dla Stepana za interwencję i oczywiście dla Pani doktor Beaty Pawliszyn za udzielenie pomocy psiakowi
Edit 2: wielkie brawa dla Stepana za interwencję i oczywiście dla Pani doktor Beaty Pawliszyn za udzielenie pomocy psiakowi.
Edit: właściciel znaleziony!!!
Potrącony przez samochód psiak z obrożą, został znaleziony na terenie Niska. Jest w bardzo ciężkim stanie. Przebywa obecnie w lecznicy ANVET w Stalowej Woli.
Czy ktoś kojarzy?
W oczekiwaniu na dom
W oczekiwaniu na dom…jej siostrzyczka już grzeje pupę wśród swoich nowych ludzi, a Bajka wypatruje kogoś kto i ją pokocha <3 Koci towarzysz koniecznie!
Interwencja goni interwencję, a my nawet nie mamy czasu napisać co nam zajmuje głowy
Interwencja goni interwencję, a my nawet nie mamy czasu napisać co nam zajmuje głowy…
Tym razem opowiemy o Pinky i Floydzie – dwóch kociakach, które ktoś porzucił na klatce schodowej w jednym z bloków. Kociaki siedziały przerażone dwa dni, a mieszkańcy nie wiedzieli jak im pomóc. Ostatecznie zostały do nas przyniesione w pudełku, trzęsące się ze strachu, zimna, ale też w wyniku wycieńczenia i chorób.
Kociaki są już pod troskliwą opieką, wdrożone zostało leczenie, a one powoli zaczynają jeść. Najpierw walczymy z uporczywymi biegunkami, zarobaczeniem, a potem zajmiemy się objawami neurologicznymi u Floyda (widoczne na filmiku w zbiórce). Kotki wymagają badań, szczepień, odrobaczeń. W chwili obecnej nie stać nas na podstawową opiekę weterynaryjną, stąd nasze apele 🙁
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/pink-i-floyd
Ogromne podziękowania dla dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Sandomierzu wraz z Panią Zdzisławą Wójtowicz, za zbiórkę zorganizowaną dla naszych podopiecznych 😻😻😻 udało się zebrać kwotę 411 zł, która zostanie wykorzystana na zakup pysznej karmy dla naszych kociaków ❤️
Ogromne podziękowania dla dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Sandomierzu wraz z Panią Zdzisławą Wójtowicz, za zbiórkę zorganizowaną dla naszych podopiecznych 😻😻😻 udało się zebrać kwotę 411 zł, która zostanie wykorzystana na zakup pysznej karmy dla naszych kociaków ❤️
Drodzy kociarze
Drodzy kociarze!!! Dziś piszemy ze szczególną prośbą.
Około 10-letnia Kitka została w domu sama. Jej opiekunka jakiś czas temu trafiła do zakładu opieki, gdyż z uwagi na podeszły wiek, nie radziła już sobie sama.
Ten dom to jedyne co Kitka zna i pamięta, a teraz została w nim zupełnie sama – bez swojej ukochanej „Pańci” 🙁
Dlaczego prośba jest szczególna? Bo od tej właśnie kotki zaczęła się cała historia Kociej Wyspy. Jako kilkumiesięczne maleństwo, znaleziona została na śmietniku w sięgające -20 stopni mrozy.
Kitka jest towarzyska, lubi zabawy i jako jeden z nielicznych znanych nam kotów – przez całe swoje życie była zupełnie zdrowa.
Nauczona jest żyć jako kocia jedynaczka i takiego właśnie domu (ewentualnie z drugim spokojnym kotem) jej szukamy.
Ten uroczy maluszek został wypatrzony kilka dni temu pod szkołą w centrum Stalowej Woli
Ten uroczy maluszek został wypatrzony kilka dni temu pod szkołą w centrum Stalowej Woli. Wybrała się tam nasza wolontariuszka i chwilę później miała już w objęciach wystraszonego i zabiedzonego kociego chłopaczka w wieku około 4 miesięcy.
Tejko – bo tak został nazwany, został z pewnością wyrzucony i przez dłuższy czas się błąkał. Jest chory, pod skórą czuć każdą kostkę, a w uszach istny „armageddon” 🙁 Jednak on, mimo wszystkich dolegliwości, biega radośnie po fundacji, ociera się o koty, bawi i zjada wszystko co dostanie.
Pilnie szukamy mu domu tymczasowego lub stałego.
Zachęcamy do brania od nas również nowych nabytków w trakcie leczenia. Maluszki najlepiej zdrowieją w domowych warunkach, w objęciach swojego ludzia <3