Ostatnio pisaliśmy o kociej mamie karmiącej maluchy przy wjeździe do garaży – przy ul. Poniatowskiego w Stalowej Woli. Nasz post zrobił jednak więcej szkody
Ostatnio pisaliśmy o kociej mamie karmiącej maluchy przy wjeździe do garaży – przy ul. Poniatowskiego w Stalowej Woli. Nasz post zrobił jednak więcej szkody, niż pożytku. Kiedy tam się zjawiliśmy, przy kotach stał tłum gapiów. Nie żeby ktoś był chętny do pomocy. Po prostu żywa atrakcja 🤬
W międzyczasie zgłosiła się Pani chętna przyjąć koty na tymczas, aby nie były już zagrożone.
Nasza wolontariuszka dniami i nocami polowała na półdzikie kotki i trudną we współpracy mamusię, a kiedy w końcu się udało, pani się wycofała. Tłumaczyła to tym, że sąsiedzi komentowali „a po co to brać”, a ona nie chciała wbrew nim.
No tak… kotka jest bezdomna od wielu miesięcy i nikt z mieszkańców pobliskich bloków nie zainterweniował..
Po raz kolejny stanęliśmy przed sytuacją dramatyczną. Musieliśmy wypuścić już złapane koty…albo narazić je na śmierć w wyniku wirusów w kociarni…
Na szczęście, wolontariuszka – nie mając w zasadzie możliwości ani zgody domowników, przyjęła je bardzo awaryjnie na kilka dni.
Ponieważ kociaki zostały złapane wcześniej zdążyły się już bardzo stęsknić za mamusią. Tak wyglądało ich powitanie po dwóch dniach rozłąki 🥰
Mamy nadzieję że teraz wszystko będzie już dobrze, ale bardzo bardzo potrzebujemy domu tymczasowego na kilka tygodni. Jeśli ktoś ma więcej miejsca w mieszkaniu i chciałby udostępnić kawałek podłogi tej kociej rodzince, prosimy o pomoc 🌹
W naszej wolierze jest już 12 kociąt i trzy kocie mamy. Sytuacja
W naszej wolierze jest już 12 kociąt i trzy kocie mamy. Sytuacja, mimo ogólnego rozbawienia mieszkańców, jest dramatyczna. Ruda mama czuje się nieco lepiej i wszystkie zostały odrobaczone, lecz za rogiem czekają wszystkich szczepienia. Łączny koszt podwójnych szczepień to niemal 3 tys. zł 🙁
Nie wiemy jak damy radę. Ogromne kwoty wydajemy już na jedzonko i żwirki…spora część zebranej sumy została spożytkowana na leczenie dwóch kocic i kilku maluszków. Nadal brakuje też środków na budę na jednej z kocic i obecnie nocuje ona w skrzyni, nieodpornej na wilgoć, która przykryto folią 😥 Deszcze nie pomagają 😭Części kosztów kompletnie nie przewidzieliśmy, zanim przyjęliśmy całe to stado…ale może dzięki temu żyją. Może po kroczku damy radę?
Radzimy sobie jak możemy, ale możliwości mamy ograniczone 🙁
W dalszym ciągu działają dwie zbiórki na kocie rodzinki (jedną kwotę zwiększyliśmy, gdyż nadal nie udało się zakupić budki). Pamiętajcie o nich 💚
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kolejne-kocie-nieszczescie
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/ruda-rodzinka
Dane do przelewów:
26 1090 2750 0000 0001 2134 8540 (w tytule: kocie rodzinki)
lub:
PayPal: info@kociawyspa.org
Córeczka jest z nami od 10-ciu lat… czyli niemal od początku istnienia fundacji. Kotka jest wrażliwa i troszkę neurologiczna
Córeczka jest z nami od 10-ciu lat… czyli niemal od początku istnienia fundacji. Kotka jest wrażliwa i troszkę neurologiczna, co wynika z przebytego w dzieciństwie zapalenia opon mózgowych.
Fundacja jest jej domem, a my bardzo ją kochamy. Zawsze wiemy o które smakołyki nas prosi, kiedy wyczekuje na blacie i charakterystycznie bezdźwięcznie miałczy 🥰
Ogladajcie z dźwiękiem 😉
Oprócz ciągłych
Oprócz ciągłych, bieżących interwencji, w których uczestniczymy, mamy pod opieką niemal setkę kotów, które bardzo intensywnie wypatrują domków.
Jednym z takich kotków jest prześliczna Tara. Kotka ma około 7-8 miesięcy i przeszła niedawno zabieg sterylizacji. Miała wrócić na wieś, gdzie mieszkała, ale ani były karmiciel się po nią nie zgłosił, ani my się szczególnie nie dopominaliśmy.
Czekałoby ją tam życie wiejskiego kota – pełne strachu, głodu i zimna. W jej żyłach płynie jednak kanapowa krew i dlatego szukamy jej wspaniałego domu, gdzie będzie bezpieczna i rozpieszczana.
Tara powinna się odnaleźć jako kocia jedynaczka, co powinni wziąć pod uwagę wszyscy, którzy dzwonią do nas z zapytaniem i jednego kota.
Kotka ma swój wyjątkowy charakterek. Uwielbia ludzi, lecz chodzi też własnymi ścieżkami.
Kto pokocha? <3
Grzecznościowo: „Witam
Grzecznościowo:
„Witam, bardzo proszę o udostępnienie posta, może uda się znaleźć kotom nowy dom lub chociaż dom tymczasowy. W miejscu w którym są nie jest bezpiecznie i nie mogą tam zostać. Miejscowość Zbydniów. To dwie kociczki, od paru dni koczują w krzakach przy drodze ze Zbydniowa na Kępie Zaleszanskie. W tym miejscu notorycznie podrzucane są koty i psy. Osoby mieszkające w pobliżu mają już po kilka zwierząt, psy i koty i nie mają możliwości ich zabezpieczyć. Ja sama również nie mam szans dać im bezpiecznego schronienia że względu na inne moje zwierzaki… Szukamy domu stałego lub chociaż tymczasowego… Kontakt pod nr tel. 695 982 408.
W dniu wczorajszym ktoś kotki zabrał, po czym wieczorem zostały odwiezione w to samo miejsce, osoba stwierdziła że jednak ich nie chce…”
Późnym wieczorem otrzymaliśmy informację
Późnym wieczorem otrzymaliśmy informację, że już kolejną noc, przeraźliwy koci płacz rozlega się na jednym z osiedli w Stalowej Woli. Nie wiadomo było skąd dobiega, ale po otrzymaniu nagrania było jasne – to małe kociątko płaczące za mamusią.
Nie mogliśmy tam od razu pojechać, ale kiedy zjawiliśmy się na miejscu – już po godzinie 23, grupa ludzi próbowała zwabić przerażonego małego kociaka, siedzącego samotnie na opuszczonej posesji. Bezskutecznie…
Zaczęliśmy wspólną akcję łapania maluszka, który to był tak przestraszony, że nie dawał za wygraną. W momentach spokoju, zasypiał na siedząco – to 6 tygodniowe kocie dziecko, nie spało zapewne od kilku dni.
W końcu, po serii wydarzeń niczym z najlepszego filmu akcji, udało się bezpiecznie umieścić przerażonego malucha w transporterku.
Kociak trafił do doświadczonego domu tymczasowego, gdyż początkowo nie dawał się nawet dotknąć. Nawet koty były dla niego przerażające i próbował je atakować.
Trzeba było jednak, spróbować go troszkę udobruchać, aby zrozumiał, że teraz nic mu już nie grozi.
Kociak przeżył traumę. Jest też w kiepskiej kondycji. Mocno zarobaczony, zapchlony. Nie może zostać zaszczepiony, a wokół wiele wirusów – musimy więc zabezpieczyć go kosztowną surowicą.
Potrzebujemy również zebrać środki na karmy typu baby oraz przyszłe szczepienia.
Prosimy o wsparcie!!!
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kocie-dziecko-bez-mamy
Dane do przelewów:
26 1090 2750 0000 0001 2134 8540 (w tytule: interwencja – kociątko)
lub:
PayPal: info@kociawyspa.org
Stalowa Wola Czy ktoś ma do wypożyczenia lub oddania klatkę jak na królika?
Edit: mamy! Podziękowania dla Pana Mariusza 🥰
Stalowa Wola
Czy ktoś ma do wypożyczenia lub oddania klatkę jak na królika?
Nasze kotki mają dwie nowe Wirtualne Opiekunki. Wirtualną mamą Gwiazdeczki została Pani Kasia
Nasze kotki mają dwie nowe Wirtualne Opiekunki.
Wirtualną mamą Gwiazdeczki została Pani Kasia, zaś Milki – Pani Kamila.
Dziękujemy 🩷
Pamiętacie naszego posta z prośbą o pomoc? Podrzucone kociaki
Pamiętacie naszego posta z prośbą o pomoc?
Podrzucone kociaki, nie mogły zostać zabrane do Kociarni, gdyż istniało duże ryzyko, że zarażą się jednym z najczęstszych kocich wirusów.
Śmiertelność kociąt w dużych grupach to około 90%, stąd tak często apelujemy o domy tymczasowe.
Niestety w świetle zasady: „głupiemu nie przetłumaczysz, a mądremu nie trzeba tłumaczyć”, wiele osób tego po prostu nie rozumie i nigdy nie zrozumie. Kociarnia nie jest bezpiecznym miejscem dla nieszczepionych kociąt. Powiemy więcej: Kociarnia jest dla nich wyrokiem.
Na pomoc pospieszyła, zresztą już nie pierwszy raz Fundacja Felineus za co jesteśmy ogromnie wdzięczni!
Kociaki trafiły do wspaniałego domu tymczasowego, co jest dla nas prawdziwym cudem!
Możecie wesprzeć ich zbiórkę, na utrzymanie, szczepienia i leczenie maluszków (niestety biedaczki cierpią na uporczywe biegunki).
Pisaliśmy o naszej nowej podopiecznej o imieniu Cresida. Kotka
Pisaliśmy o naszej nowej podopiecznej o imieniu Cresida. Kotka, odkąd do nas przyszła, była bardzo nieśmiała i wycofana. Stan jej futerka świadczy też o ogromnym zarobaczeniu i bardzo kiepskiej kondycji. Widzimy, że nie miała w życiu łatwo… Mimo cudownego charakteru, nigdy nie otrzymała odpowiedniej pomocy i opieki.
Po tygodniu spędzonym u nas, zaczyna powolutku rozkwitać. Rozglądamy się za nowym, cudownym domem dla niej 🥰