Czarka
Czarka to przepiękna młodziutka kotka o bardzo ciekawym umaszczeniu… Jest cała czarna oprószona białymi włoskami 🥰
Kotka trafiła do nas z ulicy. Ewidentnie miała gdzieś małe, które w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęły 🙁 Mimo poszukiwań, nie udało się odnaleźć potomstwa, a Czarka nie mogła zostać w miejscu gdzie była znaleziona.
Na chwilę trafiła do domu tymczasowego, gdzie okazała się typową domową kotką, chcącą być przy człowieku przez cały czas. Spała z opiekunami w łóżku i chodziła za nimi krok w krok 🥰
Niestety jej czas w domu tymczasowym szybko się skończył i musiała trafić do naszej przepełnionej Kociarni. Złamało jej to serce 💔 Początkowo nie mogła się odnaleźć i większość czasu spędzała na zewnętrznym parapecie. Nie chciała jeść i unikała towarzystwa innych kotów.
Teraz jest już troszkę lepiej, chociaż widać że Czarka bardzo tęskni za prawdziwym domem.
Mamy nadzieję że czyjeś serce właśnie otworzyło się na tą piękną kocią istotę ❤️
Kotka jest dwukrotnie szczepiona i sterylizowana.


Groszek
Czasami pod pospolitym futerkiem, kryje się naprawdę wyjątkowa kocia dusza. Taki właśnie jest Groszek. Początkowo nie zwraca się na niego uwagi – jest cichutki i nienarzucający się, lecz spędzając troszkę więcej czasu w fundacji, zauważamy jego wspaniale łagodny charakter i wielkie kochające oczka. To jest kot który emanuje miłością, a w jego otoczeniu robi się miło i przyjemnie. Kot którego chciałoby się mieć przy sobie przez cały czas.
Zdajemy sobie sprawę, że dla większości osób, powierzchowne cechy kota są najważniejsze. Ma mieć długą sierść lub określony kolor oczu… Ewentualnie jakąś wyjątkową historię która mogłaby pozwolić poczuć się choć trochę wyjątkowymi, tylko dlatego że adoptujemy kota z historią. Jeśli jednak to czego szukacie, to prawdziwy przyjaciel… Przy tym nie potrzebujecie fajerwerków i historii jak z filmu – Groszek Was zachwyci. Nasi wolontariusze w większości już odkryli jego wspaniałą osobowość.






Maja
Maja to bardzo młodziutka i drobniutka kotka, która trafiła do nas z ulicy naszego miasta. Jest przesłodką kocią dziewczynką, która w przerwach między zabawami z innymi kotami, przychodzi do opiekunów poprzytulać się. Jak to młody kotek, ma bardzo dużo energii i ogromną ciekawość świata. Szukamy jej niewychodzącego domu z towarzystwem innych kotów.




Fenix
Wydaje się być zadowolony z życia i zrelaksowany, a tak naprawdę przecież o to nam chodzi 💕
Mamy nadzieję, że zabieg ułatwi mu poruszanie się.
Kocurek niestety nie kontroluje też oddawania moczu i kału.
Właśnie zamówiliśmy dla niego specjalne pieluszki, aby nieco ułatwić i jego i nasze życie…
Zdajemy sobie sprawę, że fundacja będzie jego domem już do końca życia. Takich kotów jak on nikt nie chce 😢
Tymczasem Feniks jest tak dzielny i zaradny, że nauczył się wskakiwać na parapet. Nie mamy zielonego pojęcia jak to robi, ale może kiedyś uda nam się go przyłapać 😉






Bunia
Bunia to kotka, która wiele w życiu wycierpiała. Walczyliśmy o jej zdrowie z wieloma wzlotami i upadkami, przez ostatnie miesiące.W całym gąszczu przypadków, z którymi się na co dzień borykamy, nie mieliśmy czasu ani siły opisywać jej zdrowotnych perypetii lub prosić o pomoc. Kotka trafiła do nas z działek w Stalowej Woli, gdzie prawdopodobnie została porzucona.Mieszkała u nas przez jakiś czas, kiedy pojawiły się problemy.Zaczęło się od zębów, które były w tragicznym stanie. Została umówiona na zabieg do naszej weterynarz, lecz podczas narkozy, kotka przestała oddychać. Została natychmiast wybudzona. Spędziła jakiś czas w inkubatorze pod tlenem, po czym wróciła do fundacji. Wtedy to zaczęły się problemy z równowagą, drżenie, aż w końcu ataki przypominające padaczkę.W pewnym momencie padła diagnoza – FIP neurologiczny 😭Wdrożyliśmy wysokie dawki leku, a także witaminy i preparaty, stosowane przy zaburzeniach neurologicznych.Jej stan powolutku się poprawiał, lecz nadal żyła w ogromnym bólu związanym z zębami.Kolejny zabieg umówiliśmy w lecznicy przygotowanej, do ryzykownych sedacji. Spędziła kilka dni w szpitaliku gdzie została poddana wielu badaniom. Następnie wykonano zabieg który przebiegł już bez żadnych komplikacji.W chwili obecnej Bunia kończy leczenie na FIP, a my nigdy nie widzieliśmy jej w tak dobrej kondycji i humorze ❤️


Bimber

Kudłata
Pamiętacie Kudłacza? Kotka z silną dusznością, któremu weterynarze dawali nikłe szanse na przeżycie?
Kudłacz nazywany jest teraz Kudłatą, gdyż okazał się kotką 😅
Duszność nadal jest, ale dużo mniejsza. Obchodzimy się z nią jak z jajkiem i jak dotąd nie zdecydowaliśmy się na zabieg sterylizacji.
Wkrótce pojedzie na badania kontrolne i postanowimy, co dalej.




