Łapka
Łapka jest kotką żyjącą na wsi – inwalidką ze starym złapaniem łapki, powodującym, że może poruszać się tylko na trzech. Do niedawna była też kocią mamą, ale w pewnym momencie stała się zbyt chora, żeby karmić i ludzie musieli przejąć jej rolę. Tylko jednemu człowiekowi daje się złapać i tylko jeden człowiek mógł udzielić jej pomocy. Robił też co mógł, ale są takie sytuacje, gdzie tylko doświadczony opiekun, może uratować życie. U Łapki stwierdzono anemię i leukopenię (nie poprawiają się w wyniku leczenia). Wymaga nie tylko codziennego podawania leków, ale też całego szeregu preparatów wzmacniających, witamin, płynów i jedzonka – na tą chwilę konieczne jest karmienie na siłę. Łapka nie jest naszą kotką i moglibyśmy się od niej odwrócić, ale wiemy, że bez nas nie da rady. Tym bardziej, że po jakimś czasie leczenia jej przez karmiciela, wyniki są nadal dramatyczne. Kotka jest już trzema łapkami za tęczowym mostem.
Chcemy przyjąć ją pod nasze skrzydła i spróbować wyleczyć. Do tego potrzebujemy jednak wsparcia. Codzienne leki, to tylko część. Przy takich wynikach krwi, kotka potrzebuje badań, co 2-3 dni i odpowiedniego dobrania leków. Łapka nie je sama od dwóch tygodni.
Bez odpowiedniego zaopiekowania, umrze z głodu.





Fiona
Fionka była bezdomną kotką, która błąkała się po jednym z osiedli. Kiedy trafiła do nas, wciąż pokazywała jaka jest szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia i zapewnienie schronienia.Wskakiwała na głowę i przytulała się do twarzy ❤️W ostatnim tygodniu, jej zachowanie i samopoczucie zaczęły się zmieniać. Na początku wystąpiła gorączka, która nie była powiązana z żadnymi innymi objawami. Myśleliśmy że jest to jedna z jesiennych infekcji które dopadają nasze koty. Duszność pojawiła się nagle… Kotka nie może złapać oddechu i walczy o choćby odrobinę powietrza. Została już zaopiekowana. Zbierający się w klatce piersiowej płyn, powoduje że nie może się położyć… Jest wycieńczona a nie może spać. Jeśli zaśnie, udusi się 😭Otrzymała pierwszą pomoc, a płyn trzeba było ściągnąć, aby mogła łatwiej oddychać.
Czarka
Czarka to przepiękna młodziutka kotka o bardzo ciekawym umaszczeniu… Jest cała czarna oprószona białymi włoskami 🥰
Kotka trafiła do nas z ulicy. Ewidentnie miała gdzieś małe, które w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęły 🙁 Mimo poszukiwań, nie udało się odnaleźć potomstwa, a Czarka nie mogła zostać w miejscu gdzie była znaleziona.
Na chwilę trafiła do domu tymczasowego, gdzie okazała się typową domową kotką, chcącą być przy człowieku przez cały czas. Spała z opiekunami w łóżku i chodziła za nimi krok w krok 🥰
Niestety jej czas w domu tymczasowym szybko się skończył i musiała trafić do naszej przepełnionej Kociarni. Złamało jej to serce 💔 Początkowo nie mogła się odnaleźć i większość czasu spędzała na zewnętrznym parapecie. Nie chciała jeść i unikała towarzystwa innych kotów.
Teraz jest już troszkę lepiej, chociaż widać że Czarka bardzo tęskni za prawdziwym domem.
Mamy nadzieję że czyjeś serce właśnie otworzyło się na tą piękną kocią istotę ❤️
Kotka jest dwukrotnie szczepiona i sterylizowana.


Groszek
Czasami pod pospolitym futerkiem, kryje się naprawdę wyjątkowa kocia dusza. Taki właśnie jest Groszek. Początkowo nie zwraca się na niego uwagi – jest cichutki i nienarzucający się, lecz spędzając troszkę więcej czasu w fundacji, zauważamy jego wspaniale łagodny charakter i wielkie kochające oczka. To jest kot który emanuje miłością, a w jego otoczeniu robi się miło i przyjemnie. Kot którego chciałoby się mieć przy sobie przez cały czas.
Zdajemy sobie sprawę, że dla większości osób, powierzchowne cechy kota są najważniejsze. Ma mieć długą sierść lub określony kolor oczu… Ewentualnie jakąś wyjątkową historię która mogłaby pozwolić poczuć się choć trochę wyjątkowymi, tylko dlatego że adoptujemy kota z historią. Jeśli jednak to czego szukacie, to prawdziwy przyjaciel… Przy tym nie potrzebujecie fajerwerków i historii jak z filmu – Groszek Was zachwyci. Nasi wolontariusze w większości już odkryli jego wspaniałą osobowość.






Maja
Maja to bardzo młodziutka i drobniutka kotka, która trafiła do nas z ulicy naszego miasta. Jest przesłodką kocią dziewczynką, która w przerwach między zabawami z innymi kotami, przychodzi do opiekunów poprzytulać się. Jak to młody kotek, ma bardzo dużo energii i ogromną ciekawość świata. Szukamy jej niewychodzącego domu z towarzystwem innych kotów.




Fenix
Wydaje się być zadowolony z życia i zrelaksowany, a tak naprawdę przecież o to nam chodzi 💕
Mamy nadzieję, że zabieg ułatwi mu poruszanie się.
Kocurek niestety nie kontroluje też oddawania moczu i kału.
Właśnie zamówiliśmy dla niego specjalne pieluszki, aby nieco ułatwić i jego i nasze życie…
Zdajemy sobie sprawę, że fundacja będzie jego domem już do końca życia. Takich kotów jak on nikt nie chce 😢
Tymczasem Feniks jest tak dzielny i zaradny, że nauczył się wskakiwać na parapet. Nie mamy zielonego pojęcia jak to robi, ale może kiedyś uda nam się go przyłapać 😉







Bimber
