Kazia
Wiek: ok. 4 lata
Kazia to jedno z kocich dzieci, które zostały porzucone wraz ze swoją mamą w lesie w Goliszowcu.
Jest odważna, ciekawska i pełna energii.
Uwielbia beztroskie zabawy, dlatego serdecznie polecamy adopcję w dwupaku z jedną z jej sióstr – Józią, Helą lub Bronią.
Zainteresowanych adopcją Kazi zapraszamy do kontaktu pod numerem 694693018.


Bronia
Wiek: ok. 4 lata
Bronia została porzucona wraz ze swoją mamą i rodzeństwem w lesie w Goliszowcu.
Jest prawdziwym wulkanem energii i najodważniejszym kociakiem z całej rodzinki.
Całe dnie spędza na zabawie z rodzeństwem, dlatego gorąco polecamy adopcję w dwupaku z jedną z jej sióstr – Józią, Kazią lub Helą.
Zainteresowanych adopcją Broni zapraszamy do kontaktu pod numerem 694693018.


Hela
Wiek: ok. 4 lata
Hela to jedno z cudownych kociąt porzuconych wraz ze swoją mamą i rodzeństwem w lesie w Goliszowcu.
Jest jeszcze troszeczkę nieśmiała, ale przy odpowiedniej dawce miłości i cierpliwości wyrośnie na odważną i kontaktową kotkę.
Najlepiej czuje się w towarzystwie swoich sióstr – Józi, Broni i Kazi, dlatego gorąco polecamy adopcję małej Helci w dwupaku.
Zainteresowanych adopcją Heli zapraszamy do kontaktu pod numerem 694693018.
Józia
Wiek: ok. 4 lata
Józia jako malutki kociak została porzucona wraz ze swoją mamą i rodzeństwem w lesie w Goliszowcu.
Jest przeuroczą kotką, która uwielbia towarzystwo ludzi, zabawy ze swoimi siostrami i dobre jedzonko.
Polecamy adopcję Józi z Helą, Bronią lub Kazią.
Zainteresowanych adopcją zapraszamy do kontaktu pod numerem 694693018.



Grażynka
Wiek: ok. 6 lat
Grażynka to prawdziwa kocia bohaterka. Została porzucona w lesie wraz z piątką swoich malutkich dzieci i rozpaczliwie szukała dla nich pomocy. Na szczęście natrafiła na naszą wolontariuszkę, która zapewniła całej rodzince dom tymczasowy. Pomimo faktu, że poprzedni „opiekun” zostawił ją na pewną śmierć, Grażynka ponad wszystko kocha ludzi i pieszczoty, głośno mruczy i ugniata kocyk na sam widok człowieka. Jest niesamowicie mądrą kotką, o delikatnym, spokojnym usposobieniu. Przez większość czasu w obecności człowieka ugniata łapkami i barankuje <3 Będzie idealna do spokojnego domu, jak również na dokocenie. Wspaniała towarzyszka i kocia przyjaciółka.
Została wysterylizowana i zaszczepiona i obecnie bardzo pilnie szuka domu jako kocia jedynaczka. Grażynia nie do końca odnajduje się w fundacji. Koty ją denerwują…chciałaby mieć człowieka tylko dla siebie, żeby wymuszać na nim głaskanie i karmienie bez konkurencji wkoło



























Shani
Wiek: ok. 4 lata

































Moriata
Jest to kotka, która długo nie miała żadnej opieki. Gdy trafiła do fundacji razem z Goldeną okazało się, że są to bardzo spokojne i ufne kotki. Moriata potrafi docenić troskę człowieka. Najlepiej dogadywałaby się w kocim towarzystwie, którego ewidentnie potrzebuje na co dzień. Przy tej kotce bardzo łatwo się jest zakochać w kotach.












Goldena
Moriata i Goldena trafiły do nas ze strasznego miejsca. Nie miały tam praktycznie żadnej opieki, a tak pragnęły uwagi człowieka…
Codziennie zadziwia nas jak grzeczne i kochane są. Ktoś, kto je adoptuje będzie prawdziwym szczęściarzem i nie mamy wątpliwości, że zakocha się równie szybko jak my.
Mogą iść do adopcji razem lub osobno, lecz wskazane kocie towarzystwo.









Ofelia
Wiek: ok. 5 lat
Ta interwencja na długo pozostanie w naszej pamięci. Trzy kocice i sześć bardzo ciężko chorych kociąt, porzuconych przy drodze w lesie. Na początku trafiło do nas niestety tylko część. Dzięki pomocy pań z Sandomierza, trafiły do nas kolejne koty, porzucone w lesie. Nerwowa kotka i chore maleństwo.
Z maluchami codziennie jesteśmy w lecznicy. Dorosłe kotki cierpią na infekcje oczu, uszu, a jedna z nich niepokoi nas ze względu na przyspieszony oddech i dziwne bólowe odruchy. Łącznie mamy z tamtego miejsca trzy kotki i pięć kociąt. Leczenie daje już pierwsze efekty.




















Miki
Wiek: ok. 5 lat
Ta interwencja na długo pozostanie w naszej pamięci. Trzy kocice i sześć bardzo ciężko chorych kociąt, porzuconych przy drodze w lesie. Na początku trafiło do nas niestety tylko część. Dzięki pomocy pań z Sandomierza, trafiły do nas kolejne koty, porzucone w lesie. Nerwowa kotka i chore maleństwo. Z maluchami codziennie jesteśmy w lecznicy. Dorosłe kotki cierpią na infekcje oczu, uszu, a jedna z nich niepokoi nas ze względu na przyspieszony oddech i dziwne bólowe odruchy. Łącznie mamy z tamtego miejsca trzy kotki i pięć kociąt. Leczenie daje już pierwsze efekty.
























