Atenka
Przybyła z interwencji gdzie mieszkała w klatce na króliki razem z piętnastoma innymi kotkami. Jest bardzo spokojna, z początku wystraszona, ale głaskana pomału wychodzi z ukrycia i pięknie mruczy. Jak na niewidomego kota jest całkiem odważna.























Kinga
Przybyła z interwencji gdzie mieszkała w klatce na króliki razem z pietnastoma innymi kotkami. Jest bardzo wystraszona, ale bardzo spokojna, głaskana pięknie mruczy.







Petunia
Petunia jest tajemniczym kotkiem, który pojawił się nagle w miejscu dokarmiania, po czym długo czekała w ukryciu. Gdy tylko wtuliła się do karmicielki padła decyzja, że nie może tam zostać. Jest bardzo przyjazną kotką.






Pigwa
Wiek: ok. 5 lat
Pigwa trafiła do nas jako ciężarna młoda kotka, błąkająca się na terenie miasta i próbująca wysępić jedzonko na ładne oczy. Jest spokojna i łagodna. Cichym miauczeniem wita się z opiekunem i domaga głaskania 🙂 Lubi też zabawę.
Jest już po szczepieniu i odrobaczeniu. Korzysta z kuwety.
Dla Pigwy szukamy domu niewychodzącego, bez innych kotów.








Króliczka
Króliczka trafiła do nas z jednej z interwencji. Mieszkała w strasznym miejscu, gdzie koty zamykane były w małych klatkach na króliki i żyły w ciasnocie i własnych odchodach. Króliczka, z jakiegoś powodu nie żywi urazy do człowieka. Jest spokojna, cichutka i kiedy tylko przychodzimy, staje na brzegu klatki czy półeczki i z wytęsknieniem wystawia główkę do głaskania. Króliczka ma też jedną cechę, która wyróżnia ją spośród innych kotów: wyjątkowo mądre, przenikliwe i ufne oczka, którymi patrzy na nas tak, że mamy ochotę wziąć ją pod pachę i zabrać do domu. Szukamy jej domu jako jedynaczce lub na dokocenie. Testy FeLV/FIV ujemne. Sterylizowana i szczepiona.







































Pimpuś
Przybył z interwencji gdzie mieszkał w klatce na króliki razem z pietnastoma innymi kotkami. Pimpuś jest cudownym, rozmruczanym, ciekawski i ugniatającym łapkami kocurkiem. Jest dominujący wobec kotów, ale dogada się ze spokojnymi charakterami.
Testy felv fiv ujemne. Zaszczepione i wykastrowane.
Kto zechce dać im nowe życie?





























Żbikuś
Żbikuś trafił na zabieg kastracji do jedynej z lecznic, współpracujących z gminą – niedaleko Stalowej Woli.
Mimo bardzo kiepskiego stanu zdrowia i licznych ran, wymagających leczenia, kocurek tuż po zabiegu został wypuszczony, bez udzielenia mu odpowiedniej pomocy.
Informacja o nim trafiła do nas od wielu osób jednocześnie. Kwestia porzucenia go mimo ewidentnie złego stanu zdrowia, zmobilizowała wszystkich wkoło.
Niestety kocurek zniknął. Przez jakiś czas nie pojawiał się tam, gdzie został wypuszczony, a my zaoferowaliśmy pomoc, kiedy tylko się odnajdzie.
Na szczęście, udało się!!!! Żbikuś trafił do szpitalika w naszej zaprzyjaźnionej lecznicy Anvet, a Pani Weterynarz poinformowała nas, że jest wspaniałym miziakiem, który nawet klatkę przyjął z wdzięcznością.
Żbikuś jest kotem, który kocha ludzi. Pogłaskany wykłada się i prosi o więcej pieszczot, pcha się na kolana i mruczy zadowolony. Nie przepada za kotami, woli mieć człowieka dla siebie, na każdego kota w odległości kilku metrów warczy (nawet na swoje odbicie w lustrze). Odnajdzie się jako jedynak w spokojnym domu z dużą ilością miłości i zrozumienia.



















































Chmurka
Chmurka została przypadkiem wypatrzona, chowająca się w krzakach na odludnych terenach – obrzeżach Stalowej Woli. Łagodna, przyjazna i wyjątkowo spokojna kotka, dała się zapakować do transporterka i przewieźć do lecznicy, a później do fundacji.
Kotka otrzymała imię Chmurka, że względu na jej kształt i puchatą sierść
Zaskoczyło nas jak spokojnie reaguje na kennel i inne koty wkoło. Rzadko kiedy koty są zachwycone tuż po przybyciu do kociarni.
Jeśli ktoś szuka kociego przyjaciela, a nie do końca jest gotowy na kocią destrukcję w wykonaniu maluszków, Chmurka będzie idealna!!! Jest grzeczna i bardzo wdzięczna.
Szukamy jej wspaniałego domu z kotami lub bez. Testy felv/fiv ujemne. Zaszczepiona z białaczką.





Vader
Wiek: ok. 5 lat
Kociak prosił o opiekę chodząc za ludźmi. Jest spokojny i ufny.
Trafił do domu tymczasowego, gdzie opiekunka dostrzegła niepokojący objaw: nasilającą się duszność. Z każdym tygodniem, jego oddech był coraz cięższy, więc zdecydowaliśmy się zabrać go na prześwietlenie. Niestety, potwierdziły się najgorsze przypuszczenia – Vaderek ma rozległą przepuklinę przepony, która powoduje, że z każdym dniem coraz ciężej mu oddychać. Lekarze początkowo odradzili operację, ze względu na ogromne ryzyko, ale wkrótce po wizycie, jego opiekunka zaczęła obserwować, jak usilnie stara się złapać powietrze pyszczkiem. Kotek musiał być pilnie operowany, gdyż każdy dzień zwłoki, to dla niego męczarnia. Operacja była bardzo trudna i kosztowna, ale udana, duszności ustąpiły. Przed nim jeszcze trochę do pełnego zdrowia, ale najgorsze mamy już za sobą.
Kochany miziak cieszy się każdą chwilą, uwielbia rozrabiać i ugniata mrucząc.































