Taxi
Wiek: ok. 7 lat
Kotek załapał się na darmową taryfę i przyjechał do nas taksówką. Stąd jego imię. Jest wielkim pieszczochem.







Cleo
Wiek: ok. 7 lat
Trafiła do nas ta śliczna, młodziutka koteczka. Nazwaliśmy ją Cleo.
Cleo jest zdezorientowana… nie wie gdzie jest, nie wie co ją otacza i dlaczego wszystko w jej życiu tak nagle się zmieniło. Były kąty które znała, znajome zapachy i odgłosy… były też znajome ręce do głaskania. Teraz, gdzie się nie odwróci, tam zimne kraty…
Cleo jest niewidoma.
Trafiła do nas z domu tymczasowego, w którym nie mogła już dłużej zostać. Tam świetnie sobie radziła – jak zupełnie zdrowy kotek. U nas wyglądała jak mała kulka rozpaczy.
Zastanawialiście się kiedyś, jak radzą sobie niewidome kotki? Otóż, radzą sobie świetnie, zaskakując nas na każdym kroku swoimi tajemnymi zmysłami.
Cleo zwiedza już śmiało salony, a jedyne co ją stresuje to inne kociaki zaczepiające ją do zabawy. Koteczka nie rozumie co się dzieje kiedy koty wskakują jej na grzbiet zachęcając do gonitwy. Chowa się wtedy w kąciku, lecz do klatki nie chce już wracać.
Cleo w dalszym ciągu szuka troskliwego i kochającego domu, który zapewni jej dużo uwagi i miłości.
Bardzo prosimy o dom stały lub tymczasowy dla niej











WIRTUALNY OPIEKUN:
Agata i Artur
Ropcio
Wiek: ok. 8 lat
Otrzymaliśmy zgłoszenie o bardzo ciężko rannym kotku, widzianym na jednym ze stalowowolskich osiedli domków jednorodzinnych. Kocurek wył z bólu, błagając o pomoc, lecz był już tak głodny, odwodniony i wyziębiony, że nie miał siły dalej się przemieszczać. Z jego tylnej łapki ciekła ropa, a zapach jaki czuć było już z dużej odległości, świadczył że stan jest bardzo bardzo zły. Ropek został odłowiony i wstępnie opatrzony. Było jednak jasne, że łapki nie da się uratować, a za to trzymaliśmy mocno kciuki, aby nie wdała się sepsa.
Kotek był operowany, łapka została amputowana.
Ropek miał około roku i prawdopodobnie od dłuższego czasu się błąkał. Mimo ogromnego bólu, jakiego doznał, jest bardzo wdzięczny i kochający ludzi. Opróżnia miseczki w ekspresowym tempie, łasi się i ugniata kocyki łapkami.



Bandi
Wiek: ok. 7 lat
Ten mały aniołek to Bandi. Maleństwo zostało znalezione na ulicy, chore. Na szczęście szybko trafiło do wspaniałego domu tymczasowego, gdzie przez kilka tygodni leczono jej koci katar. Do dziś jedno jej oczko nosi ślady przebytej choroby, lecz w niczym jej to nie przeszkadza
Szukamy dla niej odpowiedzialnego i troskliwego domu stałego. Jak w przypadku każdego maluszka, chcemy, aby miała kocie towarzystwo, z którym będzie mogła bawić się pod nieobecność człowieka. Bandi jest odrobaczona i zaszczepiona.


















WIRTUALNY OPIEKUN:
PSB Mrówka
Rureczka
Wiek: ok. 7 lat
Kociak wraz z rodzeństwem były schorowane, odebrane od biologicznej mamy, porzucone w zimną, październikową noc. Dziś wychuchane, wypieszczone i o dużej godności własnej, poszukują kochającego domu, bo jak to się mówi: dzieci ma się dla świata.
Rureczka (ta ostatnia) – to czysta brawura pomieszana z geniuszem. W jej oczach widać wszystko, to jej co najmniej szóste wcielenie. Wszędzie była, wszystko widziała, zna Twoje największe sekrety, knuje, kombinuje i szpieguje. Ma wysokie ambicje (lubi też zwyżki) na karierę bezdomnego kota. Dlatego przy niej osiatkowanie balkonu stanie się pierwszym marzeniem zaraz po adopcji. Przytula tak jak żyje. Mocno.



Banieczka
Wiek: ok. 7 lat
Kociak wraz z rodzeństwem były schorowane, odebrane od biologicznej mamy, porzucone w zimną, październikową noc. Dziś wychuchane, wypieszczone i o dużej godności własnej, poszukują kochającego domu, bo jak to się mówi: dzieci ma się dla świata.
Banieczka (biało – bura) – taniec ze wstążką ma opanowany do olimpijskiej perfekcji, gdyby obżarstwo nie złamało jej kariery, zobaczylibyśmy ją na okładce Przeglądu sportowego. Dziś tańczy i pozuje za posiłki.
Fotomodelka XXL, szalenie dobrze wychodzi na zdjęciach. Wesoło ćwierka.
Jesteśmy w trakcie diagnozy jej wątroby, z tego powodu jako jedyna z rodzeństwa nie była jeszcze szczepiona.





Stefanek
Wiek: ok. 7 lat
Kociak wraz z rodzeństwem były schorowane, odebrane od biologicznej mamy, porzucone w zimną, październikową noc. Dziś wychuchane, wypieszczone i o dużej godności własnej, poszukują kochającego domu, bo jak to się mówi: dzieci ma się dla świata.
Stefanek (biszkoptowy) – to niespełniony baletmistrz,targany emocjami, rozgadany budyń. Typowy kot asystent, składa się jak origami, woła na rączki, w skrócie kocha za bardzo. Jako maleństwo otarł się o śmierć, przez co jego przywiązanie do ludzi, przechodzi ludzkie pojęcie. Lubi być w pralce! Błagamy sprawdzajcie zawsze pralkę! Lubi tez ciumkać mopa…..naprawdę….. Łasy na pieszczoty, zazdrosny niczym diva, ale bez jej gracji.



Maniek
Wiek: ok. 8 lat
Maniuś jest kocurkiem, który uwielbia ludzi, lecz nie toleruje kotów. Poza tym, został w życiu niejednokrotnie skrzywdzony, dlatego potrzebuje miejsca, gdzie będzie miał dużo spokoju, zrozumienia…najlepiej też możliwość znalezienia sobie azylu lub wyjścia na ogródek.
Kocurek jest u nas bardzo nieszczęśliwy, dlatego pilnie szukamy mu domu – choćby tymczasowego, gdzie będzie kocim jedynakiem.








Sunday
Wiek: ok. 7 lat
Kotek został znaleziony w zimie. Biedny, wychudzony chodził za ludźmi i szukał uwagi.
Sunday ma cudowny charakter, jest bardzo przyjacielski, kocha ludzi i koty. Nie odstępuje człowieka na krok.
Korzysta z kuwety. Został odrobaczony.





