Calzone
Wiek: ok. 7 lat
Kociak trafił do nas z rodzeństwem, błąkali się po garażach szukając schronienia. Calzone uwielbia się bawić i wszędzie go pełno.






Margerita
Wiek: ok. 7 lat
Kociak trafił do nas z rodzeństwem, błąkali się po garażach szukając schronienia. Margerita uwielbia się bawić i być głaskana.





Mozzarella
Wiek: ok. 7 lat
Ten cudowny kocurek o imieniu Mozarella, został osierocony w wielu zaledwie 5 tygodni. Razem z trójką rodzeństwa, przez niemal dwa tygodnie koczował w opuszczonym garażu. Maluszki były jedynie dokarmiane przez ludzi i z pewnością nie rozumiały dlaczego ich mamusia nie wraca z polowania.
Kociaki miały takiego pecha, że ich nieszczęście wydarzyło się w pełni sezonu, kiedy to wszystkie schroniska i fundacje były przepełnione.
Ich historia chwyciła nas za serca i po wielu naradach i stawaniu na głowie, udało się znaleźć im schronienie. Przez kilka tygodni wędrowały z jednego domu tymczasowego do drugiego, a to pozwoliło im uchronić się przed groźnymi wirusami, jakie występują w skupiskach kotów.
Dziś Mozarella jest wdzięcznym, kochającym ludzi i inne koty młodzieńcem, który właśnie został wykastrowany
Gotowy do adopcji, niecierpliwie wypatruje ludzi którzy go pokochają.
Kocie towarzystwo konieczne 






Karmin
Wiek: ok. 7 lat
Ten oto kocurek znalazł się sam w środku lasu i bardzo głośno nawoływał mamę. Miał szczęście, że został zauważony przez rowerzystów, którzy go zabezpieczyli. Kocurek był wychudzony i miał biegunkę, ale już wrócił do sił po leczeniu w domu tymczasowym. Został zaszczepiony.








Rio
Wiek: ok. 7 lat
Rozmruczany, wesoły rozrabiaka, warczący na surowe mięsko, uwielbiający się tulić i atakować miotłę przy zamiataniu Zaszczepiony, odrobaczony, gotowy do adopcji!








Smyk
Wiek: ok. 7 lat
Rozmruczany, wesoły rozrabiaka, warczący na surowe mięsko, uwielbiający się tulić i atakować miotłę przy zamiataniu Zaszczepiony, odrobaczony, gotowy do adopcji!


Rysiek
Wiek: ok. 8 lat
Do grona naszych podopiecznych dołączył kocurek Rysiek. Jest on przykładem, dlaczego wymagamy zabezpieczenia okien i balkonów przy niemal każdej przeprowadzanej przez nas adopcji.
Rysiek wypadł przez balkon kiedy był małym kociątkiem i w wyniku przerwania rdzenia kręgowego, został inwalidą na całe życie. Ma bezwładne tylne łapki i załatwia się „pod siebie” (jeszcze nie do końca opanowaliśmy sposoby na „załatwianie kota” do kuwety, tak aby nic nie zabrudził). Niemniej jednak, potrafi się poruszać, co zamierzamy wkrótce mu umożliwić.
Jego opiekun wspaniale się nim zajmował przez rok jaki upłynął od wypadku, lecz sytuacja życiowa zmusiła go do wyjazdu. Szukał mu domu przez dłuższy czas, lecz bezskutecznie…nikt nie chce kociego inwalidy, o którego trzeba dbać troszkę bardziej, niż o zdrowego kotka.
Rysiek jest przesympatycznym, spokojnym kocurkiem, którego pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia. Zrobimy wszystko, żeby było mu u nas jak najlepiej, mimo że teraz jego miejscem jest klatka Rysiu uwielbia, gdy cokolwiek przy nim się robi i wszystkie zabiegi i rehabilitację łapek znosi bardzo dzielnie
Kochani, zostaliśmy opiekunami Rysia, gdyż nikt inny nie chciał się tego podjąć, a jego opiekun musiał wyjechać za granicę. Groziła mu eutanazja…
Trochę się obawialiśmy, jak damy radę z niepełnosprawnym kotem, przy takim nawale obowiązków.
Po kilku tygodniach musimy przyznać, że to nic trudnego. Z czasem wypracowaliśmy sobie sposoby, żeby zarówno kotu, jak i nam było dobrze, a maślane spojrzonko Rysia rozkochuje w sobie wszystkich wkoło 🙂
Nie bójcie się adoptować kota niepełnosprawnego. Rysio już nie szuka domu…jego Pan po niego wróci, jednak w fundacji są jeszcze kotki – trzyłapki, kotki bez ogonków i kotki z jednym oczkiem. Wszystkie urocze i jedyne w swoim rodzaju.







WIRTUALNY OPIEKUN:
PSB Mrówka










