Fiona
Fionka była bezdomną kotką, która błąkała się po jednym z osiedli. Kiedy trafiła do nas, wciąż pokazywała jaka jest szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia i zapewnienie schronienia.Wskakiwała na głowę i przytulała się do twarzy ❤️W ostatnim tygodniu, jej zachowanie i samopoczucie zaczęły się zmieniać. Na początku wystąpiła gorączka, która nie była powiązana z żadnymi innymi objawami. Myśleliśmy że jest to jedna z jesiennych infekcji które dopadają nasze koty. Kiedy gorączka nie ustępowała, mieliśmy już podejrzenie że to FIP.Duszność pojawiła się nagle… Kotka nie może złapać oddechu i walczy o choćby odrobinę powietrza. Została już zaopiekowana i mamy już pewność że jest to FIP płucny. Zbierający się w klatce piersiowej płyn, powoduje że nie może się położyć… Jest wycieńczona a nie może spać. Jeśli zaśnie, udusi się 😭Pomoc musi przyjść szybko…mamy naprawdę godziny, żeby zorganizować leki.Otrzymała pierwszą pomoc, a płyn trzeba było ściągnąć, aby mogła łatwiej oddychać. Niestety nie na wiele się to zdało a duszność nadal się utrzymuje.
Czarka
Czarka to przepiękna młodziutka kotka o bardzo ciekawym umaszczeniu… Jest cała czarna oprószona białymi włoskami 🥰
Kotka trafiła do nas z ulicy. Ewidentnie miała gdzieś małe, które w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęły 🙁 Mimo poszukiwań, nie udało się odnaleźć potomstwa, a Czarka nie mogła zostać w miejscu gdzie była znaleziona.
Na chwilę trafiła do domu tymczasowego, gdzie okazała się typową domową kotką, chcącą być przy człowieku przez cały czas. Spała z opiekunami w łóżku i chodziła za nimi krok w krok 🥰
Niestety jej czas w domu tymczasowym szybko się skończył i musiała trafić do naszej przepełnionej Kociarni. Złamało jej to serce 💔 Początkowo nie mogła się odnaleźć i większość czasu spędzała na zewnętrznym parapecie. Nie chciała jeść i unikała towarzystwa innych kotów.
Teraz jest już troszkę lepiej, chociaż widać że Czarka bardzo tęskni za prawdziwym domem.
Mamy nadzieję że czyjeś serce właśnie otworzyło się na tą piękną kocią istotę ❤️
Kotka jest dwukrotnie szczepiona i sterylizowana.


Groszek
Czasami pod pospolitym futerkiem, kryje się naprawdę wyjątkowa kocia dusza. Taki właśnie jest Groszek. Początkowo nie zwraca się na niego uwagi – jest cichutki i nienarzucający się, lecz spędzając troszkę więcej czasu w fundacji, zauważamy jego wspaniale łagodny charakter i wielkie kochające oczka. To jest kot który emanuje miłością, a w jego otoczeniu robi się miło i przyjemnie. Kot którego chciałoby się mieć przy sobie przez cały czas.
Zdajemy sobie sprawę, że dla większości osób, powierzchowne cechy kota są najważniejsze. Ma mieć długą sierść lub określony kolor oczu… Ewentualnie jakąś wyjątkową historię która mogłaby pozwolić poczuć się choć trochę wyjątkowymi, tylko dlatego że adoptujemy kota z historią. Jeśli jednak to czego szukacie, to prawdziwy przyjaciel… Przy tym nie potrzebujecie fajerwerków i historii jak z filmu – Groszek Was zachwyci. Nasi wolontariusze w większości już odkryli jego wspaniałą osobowość.






Maja
Maja to bardzo młodziutka i drobniutka kotka, która trafiła do nas z ulicy naszego miasta. Jest przesłodką kocią dziewczynką, która w przerwach między zabawami z innymi kotami, przychodzi do opiekunów poprzytulać się. Jak to młody kotek, ma bardzo dużo energii i ogromną ciekawość świata. Szukamy jej niewychodzącego domu z towarzystwem innych kotów.




Elle - obecnie na leczeniu
Zostaliśmy pilnie wezwani do lecznicy… sprawa poważna, kwestia życia i śmierci. Na miejscu zastaliśmy kotkę w stanie skrajnego wyniszczenia, z objawami neurologicznymi (tiki nerwowe) i zmianami w oczach (anizokoria, krwiaki w jednym oku). Kotka jest jeszcze młodziutka, ale widać po niej, że jest zdecydowanie za chuda. Choruje od kilku tygodni. Objawy neurologiczne pojawiły się wczoraj. Diagnoza – FIP neuro i oczny (gorzej chyba być nie mogło). Kicia należy do starszego pana, który ma bardzo dużo kotów. Pan nie radzi sobie nawet z najprostszym podaniem tabletki…co dopiero leczenie kotki przez 3 miesiące i poniesienie tego kosztów.
Po długiej rozmowie, uświadomiony o tym, że właśnie usłyszał wyrok, poprosił nas o zabranie jej.
Tragiła do nas i jest leczona.



