Laila
Wiek: ok. 2 lata
Laila to maleństwo, znalezione na działkach w Stalowej Woli. Wyróżnia ją niesamowite umaszczenie oraz wyjątkowy wyraz twarzy – niby smutny, niby oceniający 🙂
Laila kocha zabawy, z kotami lub sama. Ma już jako dziecko swój charakterek, który nakazuje jej powiedzieć co myśli, kiedy tylko zostaje niesprawiedliwie potraktowana.
Jest jednym z najbardziej wyjątkowych i mądrych kociątek z jakimi mieliśmy do czynienia.
Frania






WIRTUALNY OPIEKUN:
Agata i Bazia
Gothi
Ta kochana starowinka trafiła do nas z terenu Zasania w Stalowej Woli. Musiała być kiedyś czyimś kotkiem, gdyż człowiek kojarzy jej się z dobrocią i troską.
Niestety, jej losy na pewnym etapie życia musiały zejść na smutne tory bezdomnego kota. Trafiła do nas z ogromną infekcją w pyszczku, niewydolnością nerek i silną anemią. Gdyby na dodatek była osowiała i nie jadła…mielibyśmy podstawy, aby się poddać.
Gothi jednak mruczy, tuli się do człowieka, zajada wszystko, co dostanie i bardzo się cieszy, że już nie jest sama. Weterynarze dają jej szansę… wszystko pokażą najbliższe dni i tygodnie. Badania kontrolne pokazały, że anemia nieco się zmniejszyła, ale problem nadal jest 🥺
Kotka cierpi na niewydolność nerek, a my dwoimy się i troimy, aby jej pomóc i wyprowadzić z tego najgorszego stanu.
Mamy wrażenie, że ta mądra kocia babcia po raz pierwszy w życiu jest tak kochana i zaopiekowania. Ona naprawdę bardzo chce żyć.


Gryffin
Gryfin został znaleziony przez wspaniałych, wrażliwych ludzi. Przywieźli go do lecznicy i nawet opłacili jego leczenie. Wydawało się, że kwotą w zupełności wystarczającą na pokrycie wszystkich kosztów i zapewnienie mu zapasu dobrej jakości karm.
Niestety, diagnoza okazała się pesymistyczna, a sama opieka nad nim o wiele trudniejsza, niż się początkowo wydawało.
Jednocześnie, kocurek jest cudowny, wdzięczny i mimo kiepskiego samopoczucia, szukający kontaktu z człowiekiem.
Jest nosicielem wirusa FIV, a dodatkowo został bardzo poważnie pogryziony.
Wdało się zakażenie, w którym zebrało się tyle ropy, że kocurek nie może nawet jeść. Już trzykrotnie był poddawany zabiegowi oczyszczania ran. Był też cały w kołtunach i kleszczach, które zostały usunięte w lecznicy. Dodatkowo Gryfin ma anemię, której przyczyny na chwilę obecną nie poznaliśmy.




Ciacho
Ciacho przyjechał do nas z drugiego końca Polski. Kocurek przebywał w schronisku, w klatce przez prawie trzy lata. Jego historia złamała nam serca. Całą młodość, kiedy to powinien szaleć i dokazywać, spędził za kratami. Trudno nam sobie wyobrazić, jak musiał cierpieć pozbawiony możliwości biegania, eksplorowania, oglądania przyrody…
Powodem tego stanu rzeczy było jego nosicielstwo FIV. Dla nas, ten wirus nie ma większego znaczenia w kontekście przyjmowania podopiecznych. Jest powszechny, jego transmisja następuje dopiero przez barierę ślina -krew (głębokie pogryzienia) i w naszej 11-letniej już działalności, żaden kot na to nie umarł.
Wiele naszych FIV-ków ma wspaniałe domy i żyją w nich w zdrowiu i szczęściu.
Uznaliśmy, że będziemy takim kotom dawać szansę, gdyż to co przytrafiło się naszemu ciasteczkowemu, to wielka krzywda 🥺
Tak więc, Ciacho przemierzył całą Polskę i zamieszkał z nami.
Po niespełna roku, jest już radosnym, zadowolonym kocim kawalerem. Problemy socjalizacyjne oczywiście wystąpiły i nadal obserwujemy u niego przebodźcowanie i nerwowość, ale pamiętając o 3 latach jego niewoli, dajemy mu przestrzeń i wyrozumiałość.








Rusałka
Wiek: ok. 3 lata









