KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Za tęczowym mostem


Laila


Wiek: ok. 2 lata

Laila to maleństwo, znalezione na działkach w Stalowej Woli. Wyróżnia ją niesamowite umaszczenie oraz wyjątkowy wyraz twarzy – niby smutny, niby oceniający 🙂 Laila kocha zabawy, z kotami lub sama. Ma już jako dziecko swój charakterek, który nakazuje jej powiedzieć co myśli, kiedy tylko zostaje niesprawiedliwie potraktowana. Jest jednym z najbardziej wyjątkowych i mądrych kociątek z jakimi mieliśmy do czynienia.

Frania


Frania to kot – legenda. Wszędobylska, rozgadana, ma wbudowane sprężynki w łapki, dzięki którym potrafi doskoczyć do jedzonej kanapki z drugiego końca sali. Jednocześnie trudno uwierzyć, że w takim małym ciałku mieści się tyle miłości ❤️
Frania jest też nosicielką kociej białaczki. Na szczęście bezobjawową.
Jako, że chcemy odczarować białaczkę wśród adoptujących koty i pokazać że FeLV to bardzo często żaden problem i takie koty niepotrzebnie są skreślane na wstępie, polecamy Franię do domów z innymi felvkami lub do kotków szczepionych na FeLV. Frania odnajdzie się też jako kocia jedynaczka.
 
W ostatnim czasie, mamy z koteczką bardzo dużo pracy… Pojawiły się u niej poważne problemy z nerkami i sugerowano nam już nawet eutanazję. Kotka schudła o połowę i siusiała pod siebie 🙁 Na szczęście ta dzielna dziewczynka odbiła się od dna i mogliśmy zawieźć ją do bardzo dobrej nefrolog. Podajemy jej kroplówki, masę różnych leków i suplementów i pilnujemy, żeby nie traciła wagi.
 

WIRTUALNY OPIEKUN:

Agata i Bazia

Gothi


Ta kochana starowinka trafiła do nas z terenu Zasania w Stalowej Woli. Musiała być kiedyś czyimś kotkiem, gdyż człowiek kojarzy jej się z dobrocią i troską. Niestety, jej losy na pewnym etapie życia musiały zejść na smutne tory bezdomnego kota. Trafiła do nas z ogromną infekcją w pyszczku, niewydolnością nerek i silną anemią. Gdyby na dodatek była osowiała i nie jadła…mielibyśmy podstawy, aby się poddać. Gothi jednak mruczy, tuli się do człowieka, zajada wszystko, co dostanie i bardzo się cieszy, że już nie jest sama. Weterynarze dają jej szansę… wszystko pokażą najbliższe dni i tygodnie. Badania kontrolne pokazały, że anemia nieco się zmniejszyła, ale problem nadal jest 🥺 Kotka cierpi na niewydolność nerek, a my dwoimy się i troimy, aby jej pomóc i wyprowadzić z tego najgorszego stanu. Mamy wrażenie, że ta mądra kocia babcia po raz pierwszy w życiu jest tak kochana i zaopiekowania. Ona naprawdę bardzo chce żyć.

Mrunio


Starszy niedowidzący kotek.

Józek


Obecnie na leczeniu. Przybył do nas z uporczywą biegunką.

Gryffin


Gryfin został znaleziony przez wspaniałych, wrażliwych ludzi. Przywieźli go do lecznicy i nawet opłacili jego leczenie. Wydawało się, że kwotą w zupełności wystarczającą na pokrycie wszystkich kosztów i zapewnienie mu zapasu dobrej jakości karm. Niestety, diagnoza okazała się pesymistyczna, a sama opieka nad nim o wiele trudniejsza, niż się początkowo wydawało. Jednocześnie, kocurek jest cudowny, wdzięczny i mimo kiepskiego samopoczucia, szukający kontaktu z człowiekiem. Jest nosicielem wirusa FIV, a dodatkowo został bardzo poważnie pogryziony. Wdało się zakażenie, w którym zebrało się tyle ropy, że kocurek nie może nawet jeść. Już trzykrotnie był poddawany zabiegowi oczyszczania ran. Był też cały w kołtunach i kleszczach, które zostały usunięte w lecznicy. Dodatkowo Gryfin ma anemię, której przyczyny na chwilę obecną nie poznaliśmy.

Nuki


Ciacho


Ciacho przyjechał do nas z drugiego końca Polski. Kocurek przebywał w schronisku, w klatce przez prawie trzy lata. Jego historia złamała nam serca. Całą młodość, kiedy to powinien szaleć i dokazywać, spędził za kratami. Trudno nam sobie wyobrazić, jak musiał cierpieć pozbawiony możliwości biegania, eksplorowania, oglądania przyrody… Powodem tego stanu rzeczy było jego nosicielstwo FIV. Dla nas, ten wirus nie ma większego znaczenia w kontekście przyjmowania podopiecznych. Jest powszechny, jego transmisja następuje dopiero przez barierę ślina -krew (głębokie pogryzienia) i w naszej 11-letniej już działalności, żaden kot na to nie umarł. Wiele naszych FIV-ków ma wspaniałe domy i żyją w nich w zdrowiu i szczęściu. Uznaliśmy, że będziemy takim kotom dawać szansę, gdyż to co przytrafiło się naszemu ciasteczkowemu, to wielka krzywda 🥺 Tak więc, Ciacho przemierzył całą Polskę i zamieszkał z nami. Po niespełna roku, jest już radosnym, zadowolonym kocim kawalerem. Problemy socjalizacyjne oczywiście wystąpiły i nadal obserwujemy u niego przebodźcowanie i nerwowość, ale pamiętając o 3 latach jego niewoli, dajemy mu przestrzeń i wyrozumiałość.

Robin


Rusałka


Wiek: ok. 3 lata

Rusałka. Maleńka rezolutna około 3,5 miesięczna kotka. Jej znak rozpoznawczy to ruda plamka na głowie 🙂 najprawdopodobniej jest to trzecie oko 😁
Kotka uwielbia człowieka, jest ciekawska i wszędzie jej pełno. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi kotami. Jest odrobaczona i szczepiona ale niekastrowana.