KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Za tęczowym mostem


Milo


Ten kocurek został znaleziony koczujący przy drodze. Obok niego był jego przyjaciel…niestety już nie żył 🙁 Kocurek w Sandomierzu został wykastrowany i leczony. Kiciuś był bardzo chory i został zabrany do lecznicy. Był tam kilka dni, a w tym czasie, sandomierscy wolontariusze gorączkowo szukali mu domu. W Sandomierzu nie ma oficjalnie pomocy kotom. Mimo ogromnych chęci ludzi, nie doczekali się jeszcze dobrej woli ze strony gminy 🙁 Wszyscy bardzo się ucieszyliśmy na wieść, że kotek znalazł dom w Tarnobrzegu. Osoba ta miała go odebrać tuż przed planowanym terminem wypuszczenia go, w miejscu gdzie został znaleziony. Niestety, kiedy wykonano testy na wirusy, okazało się, że kotek jest nosicielem białaczki 🙁 Osoba, która go chciała przygarnąć, szybko się wycofała. Tylko dzięki czujności, wolontariuszy, śledzących jego losy, nie zdecydowano się „wypuścić” Milo. Były dwie możliwości: uśpić albo wypuścić. Obie bardzo złe, gdyż Milo jest wspaniałym, tulaśnym kawalerem, który chodzi za człowiekiem jak piesek i ma tak dużo miłości do zaoferowania. Takich skarbów się nie usypia i nie wypuszcza, a otacza opieką. Postanowiliśmy przyjąć Milo pod naszą opiekę. Nie odmawiamy białaczkowym kotom, ale w chwili obecnej nie mamy środków nawet na podstawowe potrzeby. Żebramy o karmę i pomoc w opłaceniu leczenia każdego kota z osobna 🙁 Milo wymaga, oprócz zakończenia obecnego leczenia, leków podnoszących odporność, skutecznej terapii. Po leczeniu musimy go też zaszczepić, aby inne wirusy mu nie groziły. Kotek jest w ogólnie złej kondycji. Ma problemy skórne, liczne rany, strasznego świerzbowca usznego…. Będziemy mieli z nim dużo pracy, ale jego cudowny charakter rekompensuje nam wszystkie niedogodności <3

Erika


Wiek: ok. 7 lat

Eryka trafiła do nas dawno temu z lecznicy weterynaryjnej. Była niechcianą bezdomną kotką. Burą na dodatek. Karmiciele szybko przestali się nią interesować, tym bardziej że jej wisząca łapka to potencjalny koszt do poniesienia. Pani doktor próbowała znaleźć jej dom. Oczywiście bezskutecznie. Nikt nie chce kulawego burego kota…jeszcze bury puchaty, ale ona jakaś taka szorstka, niezbyt zachęca do przytulania… Takie właśnie niechciane kotki trafiają do nas. U nas są chciane, mają dom, dostają imię (czasem nawet nazwisko), uczymy się ich charakterów i potrzeb. Eryczka wyćwiczyła wiszącą łapkę do tego stopnia, że normalnie na niej chodzi. Jest to jedna z sytuacji, które możemy nazwać cudem – gdyż rozważana była nawet amputacja. Niestety, jakiś czas temu Eryka zaczęła coraz gorzej wyglądać. Bardzo schudła, przestała się myć, po jakimś czasie zaczęła łysieć, a jej wielkie ufne zielone oczka, coraz bardziej błagalnie patrzyły na nas – jakby prosiła o pomoc. Pierwsze badania nic nie wykazały, lecz kolejne, po jakimś czasie, pokazały obniżone albuminy i podniesioną bilirubinę. Eryka ma FIP suchy i wymaga drogiego leczenia.
Do ludzi wspaniała, w stosunku do kotów charakterna.
Generalnie może być w domu z innym kotem, ale raczej takim który też chodzi swoimi ścieżkami.

Ginny


Mini


Wiek: ok. 4 lata

Midi


Wiek: ok. 4 lata

Szukamy domu dla Midi, naszej kochanej, młodej kotce 🙂 Midi jest wysterylizowana i zdrowa, jest bardzo ciekawskim kotem i lubi człowieka – podejrzewamy, że w domu może stać się jeszcze większym miziakiem 🙂 Midi nada się do domu zarówno z kotami, jak i bez.

Erti


Kudłata


Ta puchata kulka, na pierwszy rzut oka wydawała się zdrowa i w świetnej kondycji. Jej grube futerko skrywało jednak istny dramat… począwszy od złogów zaschniętych odchodów i odparzeń na skórze w okolicach ogonka, poprzez jeden wielki kołtun na całym ciele, całe rodziny kleszczy o takich rozmiarach, jakich nie widzieliśmy do tej pory, aż po stan zapalny skóry. Kotka po ogoleniu i kąpieli w specjalnym szamponie, okazała się wręcz zagłodzona 🙁 Pochłania obecnie wszystko co dostaje pod nosek, co oznacza, że nie umiała sobie poradzić na wolności i zdobyć jedzenia.
Obecnie dochodzi do siebie w klatce, ale inne koty bardzo ją stresują.
Wieści od Kudłatej… nadal nie jest dobrze 🙁 Mimo leczenia, kotka nadal ma uporczywe biegunki i zapalenie skóry, a z bólu nie daje się dotknąć. Możliwe, że konieczna będzie hospitalizacja.

Rynio


Wiek: ok. 4 lata

Rynio to żywiołowy kocurek. Kocha zabawy, uwielbia kiedy wkoło coś się dzieje, a inne koty zachęca do zabaw. Niestety, Rynio jest nosicielem kociej białaczki, dlatego szukamy mu domu z innym kociakiem białaczkowym lub z kotami zdrowymi lecz dwukrotnie na białaczkę szczepionymi. Rynia białaczka jest całkowicie bezobjawowa, a maluch tryska zdrowiem i energią. Warto adoptować kotki FeLV +. Nosicielstwo to nie choroba, a sam jego fakt zmniejsza znacznie szanse na adopcję.

Tulisia


Tulisia, zwana Babcią, to kolejny koci dramat, który rozgrywał się w samotności przez wiele dni. Koteczka dosłownie umierała, siedziała skulona na odludnym terenie, który z pewnością nie był jej domem. Została tam wyrzucona, kiedy już nie potrafiła sobie poradzić. Była słaba, chora, zjadana żywcem przez pchły. Kiedy została zabrana do lecznicy, nie dawano jej większych szans: silna infekcja, głęboka anemia, odwodnienie… Babcia się poddała 🙁 Ludzie, na których trafiła, nie pozwolili jej tak łatwo odejść. Po leczeniu, odpchleniu i wielu kryzysach, poczuła się odrobinkę lepiej. Wtedy to okazało się że jest nosicielką wirusa białaczki. Trafiła do nas, gdyż mamy zasadę, że każdemu kotu białaczkowemu dajemy szansę. Wiele z nich udało nam się wyleczyć i dać wspaniałe lata życia.

Erwin


Wiek: ok. 5 lat

Erwin to kotek, który jest dosyć nieśmiały. Trochę czasu zajęło mu oswojenie się z ilością kocich współtowarzyszy, których poznał w fundacji. Bardzo polubił się z Kiwi i teraz razem spędzają większość czasu. Prawdopodobnie sam Erwin nie wie, w ilu jeszcze pozycjach jest w stanie zasnąć. Erwin to jeden z bardziej łagodnych kotów w fundacji.