KRS: 0000462235 | info@kociawyspa.org

Znalazły dom


Dymek


Dymek 3 dni spędził w kanale wentylacyjnym lub w kominie, bez jedzenia i picia.
Podczas rozkuwania był zasypany gryzem, nie dało się go wydostać, więc wokół niego odkurzacz przemysłowy wciągał gruz (chyba wiecie jak koty reagują na włączony odkurzacz)
Wyobraźcie sobie co ta kocina czuła, po tych 3 dniach niemocy, kiedy jeszcze włączono odkurzacz… ;(
W porach karmienia przychodzi do karmiciela z pełnym zaufaniem. Biedny Dymek zbyt dużo przeżył, żeby wypuszczać go z powrotem na ulicę.
Dymek nie gryzie, nie atakuje, nie zachowuje się jak totalny dzikus, uwielbia zabawy i głaskany mruczy. Wymaga doświadczonego domu.
Troszkę czasu nam zajęło zanim Dymek przestał się bać, ale każdego dnia przekonujemy się, że jest cudownym kotem. Ma bardzo delikatne i łagodne usposobienie i bardzo lubi ludzi. Najchętniej pakowałby się z buciorami na kolana, ale nieśmiałość pozwala mu jedynie na barankowanie w powietrzu i nadstawiania grzbietu do drapania.
Dymek jest jednym z naszych ulubieńców…nie sposób nie pokochać jego cudownej osobowości i wyjątkowego spojrzenia.
Kocurek wykastrowany i zaszczepiony.

Citra


Wiek: ok. 5 lat

Kotka błąkała się po osiedlu szukając miejsca do zagrzania się. Teraz czeka na kochającego człowieka. Woli być  jedynaczką.

Dobrawa


Wiek: ok. 5 lat

Ta okrągła kruszynka to Dobrawa. Kotka została przeniesiona z terenu jednego z zakładów przemysłowych na zabieg sterylizacji. Jak się okazało, jest tak wspaniałą i rozmruczaną istotką, że nie możemy pozwolić jej wrócić w miejsce bytowania. Postanowiliśmy, mimo problemów z miejscem i rychłej utracie przez nas kociarni, dać jej szansę na znalezienie domu. Nie mamy dużo czasu, dlatego prosimy o udostępnienia. Dobrawa szuka SPOKOJNEGO domu bez dzieci (jest jeszcze nieco płochliwa).

Moro


Moro to niesamowitych miziak, bardzo lubi głaskanko, pcha się na kolana. Lubi też się bawić. Jest spokojnym kotem, ciekawskim, nie przeszkadza mu kocie towarzystwo, ale bywa dominujący. Do pokochania od zaraz    

Misty


Mozart


Kocurek błąkał się pod Stalową Wolą od dłuższego czasu. Cały pokryty ranami, bez jednej łapki 🙁 Jak się okazało w lecznicy, nigdy nie był u weterynarza, a po sposobie zagojenia pozostałości łapki, można wywnioskować, że i po wypadku nie otrzymał pomocy. Mimo, że Mozart wyglądał na pierwszy rzut oka na wiejskiego bijatykę, okazał się przecudownym, kochanym i zgodnym kocurkiem. Nawet na warczenie innych kotów nie reaguje, tylko odwraca się na drugi bok i kontynuuje drzemkę 🙂 Szukamy mu domu, który wynagrodzi mu wszystkie przykre doświadczenia, jakie ma za sobą. Jest już wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.

Kitka


Wiek: ok. 15 lat

Kitka została w domu sama. Jej opiekunka jakiś czas temu trafiła do zakładu opieki, gdyż z uwagi na podeszły wiek, nie radziła już sobie sama.
Ten dom to jedyne co Kitka zna i pamięta, a teraz została w nim zupełnie sama – bez swojej ukochanej „Pańci” 🙁
Dlaczego prośba jest szczególna? Bo od tej właśnie kotki zaczęła się cała historia Kociej Wyspy. Jako kilkumiesięczne maleństwo, znaleziona została na śmietniku w sięgające -20 stopni mrozy.
Kitka jest towarzyska, lubi zabawy i jako jeden z nielicznych znanych nam kotów – przez całe swoje życie była zupełnie zdrowa.
Nauczona jest żyć jako kocia jedynaczka i takiego właśnie domu (ewentualnie z drugim spokojnym kotem) jej szukamy.
Tel. 502344095

Tejko


Wiek: ok. 5 lat

Ten uroczy maluszek został wypatrzony pod szkołą w centrum Stalowej Woli. Wybrała się tam nasza wolontariuszka i chwilę później miała już w objęciach wystraszonego i zabiedzonego kociego chłopaczka. Tejko – bo tak został nazwany, został z pewnością wyrzucony i przez dłuższy czas się błąkał. Jest chory, pod skórą czuć każdą kostkę, a w uszach istny „armageddon” 🙁 Jednak on, mimo wszystkich dolegliwości, biega radośnie po fundacji, ociera się o koty, bawi i zjada wszystko co dostanie. Pilnie szukamy mu domu tymczasowego lub stałego.

Harry


Tutuś


Tutuś jest przesympatycznym młodym buraskiem, który trafił do nas ciężko chory z jednej z podmiejskich posesji.
Po wyleczeniu go w domu tymczasowym, został przywieziony do kociarni, gdzie codziennie rozkochuje w sobie wolontariuszy 🙂
Tutuś jest kotkiem spokojnym, przy gwałtownych ruchach nieco płochliwym, lecz kochającym zabawę i przytulanki.
Szukamy mu domu niewychodzącego, spokojnego, z kotem lub bez.