Grumpy
Kotek zabrany spod kościoła, błąkał się tam kilka miesięcy. Wygląda na rasowego kota – persa. Kotka jest piękna, ale charakterna. Wymaga dużo pracy, cieprliwości i ochraniaczy na rękach.









Freya
Wiek: ok. 7 lat
Kotka została zabrana spod kościoła, łasiła się chodziła za karmicielami. Jest wyjątkowa, bodzie łepkiem do głaskania. Jest bardzo spokojnym kotkiem.
Ta piękna i wyjątkowo przyjazna kotka, pojawiła się w miejscu, gdzie nasza wolontariuszka trzyma pieczę nad wolno żyjącym stadem dzikusków. Kotka w wieku około 1,5 roku, z pewnością od dłuższego czasu się błąkała.
Otrzymała imię Freya, została już odrobaczona i wykonane zostały testy na wirusy oraz badanie morfologiczne krwi.
Kotka bardzo pragnie być z człowiekiem. Dom pilnie poszukiwany.
































Zosia
Kolejny koci wyrzutek, szukający schronienia… Zosia, bo tak dostała na imię, przybłąkała się do jednego ze sklepów w Stalowej Woli. Brudna, zmarznięta, z okropnym stanem zapalnym w uszach, spowodowanym świerzbowcem.
Kotka nie do końca przepada za innymi kotami.


















Laura
Wiek: ok. 6 lat
Kilkumiesięczna kociczka od kilku dni koczująca pod jednym ze sklepów z powodu wyrzucenia z domu w czasie pandemii koronawirusa. WHO ogłosiło, że nie ma możliwości zarażenia się koronawirusem od zwierząt domowych, mimo to ludzie z głupoty i paniki niesłusznie wyrzucają lub usypiają koty i psy. Laura jest jedną z takich kotek. Porzucona, głodna, pozbawiona dachu nad głową szukała swojego miejsca i kogoś kto by się nią zaopiekował. Po przybyciu do fundacji, przez kilka dni odsypiała tułaczkę.
Laura to wyjątkowa piosenkarka operowa, która z uśmiechem śpiewa swoje serenady.












Maciuś
Maciuś to jeden z największych kotów na świecie, a jednocześnie niesamowity przytulak, który uwielbia pieszczoty i bardzo brakuje mu stałego kontaktu z człowiekiem. Kocurek trafił do nas po śmierci swojego opiekuna. Szuka spokojnego domu, najlepiej niewychodzącego.











Wilczek
Wilczej jest kocurkiem, który trafił do nas po tym, jak został potrącony przez samochód. Leżał bezbronny na ulicy, a samochody mijały go bez zainteresowania. Kiedy w końcu został stamtąd zabrany, trafił do gminnej przechowalni, która dysponowała jedynie kojcami na zewnątrz. Kocurek w takim stanie, nie miałby tam szans. Trafił do nas.
Wiedzieliśmy, że ma zdiagnozowane złamania, lecz najprawdopodobniej nie zostało wykonane żadne zdjęcie RTG. Zawieźliśmy go więc do Janowa Lubelskiego na prześwietlenie i dokładniejsze obejrzenie jego obrażeń oraz został wykastrowany. Jak się okazało, miał połamaną miednicę i konieczna okazała się bardzo długa rekonwalescencja w klatce.
Przy okazji, przypałętała się infekcja i przez wiele dni, Wilczek leżał z bolącym brzuszkiem i dzielnie znosił podawanie leków.
Minęło już kilka tygodni… Wilczek powinien chodzić, ale nie chodzi. Stawiamy go na łapki, a on podwija je pod siebie, jakby nie miał w nich kompletnie czucia. Konieczna jest dalsza diagnostyka, na którą nas nie stać i którą utrudnia obecna sytuacja.
Jeśli chcecie wspomóc jego leczenie zapraszamy na zbiórkę: https://pomagam.pl/leczenie_wilczka
Kocurek jest niesamowicie przyjazny. Kiedy tylko zjawiamy się w naszej kociarni, nawołuje nas niecierpliwie i domaga się uwagi. Bardzo łagodny również w stosunku do kotów.












Badi
Wiek: ok. 8 lat
Badi błąkał się po jednym z osiedli aż 3 tygodnie. Nie wiadomo skąd przyszedł i czy został porzucony. Łagodny, grzeczny, spokojnie czekał na jedzonko każdego dnia. Został przebadany weterynaryjnie i zaszczepiony.
Badi lubi zamieszanie, kocha zabawy, jest ruchliwy i ciekawski. Wciąż bawi się jak mały kociak, najbardziej uwielbia wędkę z piórkami. Lubi też kocie towarzystwo, choć młode kociaki często go drażnią, najczęściej bawi się z Dzikusiem. Przy głaskaniu wykłada się na podłodze i mruczy.
Szuka domu z Dzikusiem lub do dokocenia.




































































































Atafi
Wiek: ok. 6 lat
Atafi urodził się na wolności. Jako mały kociak, codziennie przychodził na spotkanie ze swoją karmicielką. Miejsce gdzie żył, było jednak bardzo niebezpieczne, a ponieważ Atafi był wyjątkowo przyjazny, został przyniesiony do nas – gdzie dostał szansę na lepsze życie.
Ten wyjątkowy żółtooki kocurek ma spokojny i łagodny charakter. Idealnie nadaje się do domu z innym kotem.





































